FacebookTwitterYouTubeIstagramRSS

Polska najbardziej skażona w Europie? Nowa mapa smogowa ujawnia, że to kompletna bzdura

Tyle się mówi, że Polska jest największym brudasem w Europie. Jednak najnowsza mapa dwutlenku azotu, przygotowana przez Komisję Europejską, ujawnia, że to wierutna bzdura. Najbardziej skażone miasta są w tych krajach, które uważają się za najbardziej ekologiczne.

Stężenie dwutlenku azotu w powietrzu w Europie. Fot. ESA / Copernicus / Sentinel-5P.
Stężenie dwutlenku azotu w powietrzu w Europie. Fot. ESA / Copernicus / Sentinel-5P.

Nie dajcie sobie wmówić, że Polska jest najbardziej zanieczyszczonym krajem w Europie. Czerwone i bordowe kropki czy maski tlenowe na mapach smogowych, pokazywanych przez organizacje ekologiczne, potrafią nas zmylić. Tymczasem nowe dane satelitarne ujawniają niewygodną prawdę.

Komisja Europejska właśnie zaprezentowała dane pochodzące z satelity Sentinel-5P, wchodzącego w skład środowiskowego programu Copernicus, prowadzonego przez Europejską Agencję Kosmiczną (ESA) dla krajów członkowskich Unii Europejskiej, w tym także Polski.

Stężenie dwutlenku azotu w powietrzu w Europie. Fot. ESA / Copernicus / Sentinel-5P.

Mapa niejednego zaskoczyła, ponieważ wywraca nasze dotychczasowe pojęcie na temat smogu. Okazuje się, że najbardziej zanieczyszczone dwutlenkiem azotu, jednym ze składników smogu, są te miasta, które uchodzą za ikony ekologii. Największa emisja tego gazu, odpowiedzialnego za tzw. smog fotochemiczny, ma miejsce w największych miastach Europy.

Dotyczy ona przede wszystkim Londynu, Paryża, Brukseli, Amsterdamu, Moskwy oraz obszaru krajów Beneluksu i Zagłębia Ruhry w Niemczech. Tam emisja, pochodząca z silników samochodowych oraz kominów spalarni i zakładów przemysłowych, należy do największych na świecie.

Stężenie dwutlenku azotu w powietrzu w Chinach. Fot. ESA / Copernicus / Sentinel-5P.

Przyznacie, że na tle rozległych czerwonych i bordowych obszarów zachodniej Europy, nasze punkciki wyglądają niepozornie. To zasługa wciąż niewielkiego, w porównaniu z zachodnimi stolicami, natężenia ruchu drogowego, który zwłaszcza latem sprzyja tworzeniu się ozonu przygruntowego (ozonu troposferycznego).

Tworzy się on z tlenków azotu i lotnych węglowodorów, pod wpływem bezwietrznej aury, silnego promieniowania słonecznego i wysokiej temperatury powietrza, zwłaszcza w godzinach popołudniowych. Smog tego typu ma fatalny wpływ na nasze drogi oddechowe i układ krążenia.

Stężenie dwutlenku azotu w powietrzu na świecie. Fot. ESA / Copernicus / Sentinel-5P.

Jeśli jest go zbyt dużo, uszkadza aparat asymilacyjny roślin, szkodzi też spojówkom ocznym u ludzi, powoduje opóźnienie rozwoju u dzieci, a także zwiększone zagrożenie udarami, zwałami i atakami astmy.

Alergicy i wszyscy, ci którzy cierpią na choroby układu oddechowego, powinni w takie dni ograniczać opuszczanie pomieszczeń oraz przebywanie w miejscach silnie zanieczyszczonych, a więc w pobliżu głównych arterii komunikacyjnych, do niezbędnego minimum. Wychodzić na wolne powietrze należy dopiero wówczas, gdy ilość groźnych gazów zmniejsza się.

Fot. Max Pixel.

Dwutlenek azotu jest najpoważniejszym zagrożeniem dla ludności ze strony smogu w miejscach, gdzie w okresie zimowym nie ma dużego zanieczyszczenia pyłem zawieszonym, pochodzącym z niepełnego spalania paliw wykorzystywanych do ogrzewania.

W Polsce mamy szansę uniknąć wzrostu skażenia ozonem przygruntowym do takich rozmiarów, jak np. w Londynie, Paryżu czy Moskwie. Wdrażane obecnie obostrzenia dla kierowców wjeżdżających do ścisłych centrów miast, mogą poprawić jakość powietrza.

Jeden ze składników smogu

Dwutlenek azotu jest jednym ze składników smogu wiszącego nad Polską. Wciąż najbardziej niebezpieczne są pyły zawieszone PM2.5 i PM10, które powstają na skutek tzw. niskiej emisji. To one trują nas w sezonie grzewczym, powodując przedwczesną śmierć dziesiątek tysięcy osób każdego roku. W tej materii mamy jeszcze sporo do zrobienia... Więcej na ten temat >>>

Źródło: TwojaPogoda.pl / Komisja Europejska / ESA.

Komentarze

prognoza polsat news