FacebookTwitterYouTubeIstagramRSS

Nowy Orlean znów jest zagrożony historyczną powodzią. Nadciąga tropikalny huragan Barry

Mieszkańcy Nowego Orleanu z niepokojem patrzą w niebo, gdzie zbierają się ciemne chmury, z których rodzi się tropikalny huragan Barry. Przynosi on potężne ulewy, które już powodują podtopienia. Jednak najgorsze ma dopiero nadejść.

Zdjęcie satelitarne cyklonu tropikalnego Barry. Fot. NASA.
Zdjęcie satelitarne cyklonu tropikalnego Barry. Fot. NASA.

Nad gorącymi wodami północnych regionów Zatoki Meksykańskiej formuje się drugi w tym sezonie tropikalny cyklon, który lada chwilami przeobrazi się w huragan pierwszej kategorii. Nadane mu zostanie imie Barry. Granatowe chmury, z których formacja burzowa się składa, piętrzą się nad Nowym Orleanem.

Miasto po 14 latach od zatopienia przez huragan Katrina, znów znajduje się w zagrożeniu. Choć Barry nawet w części nie jest tak silny, jak Katrina, to jednak jego główną bronią nie jest wiatr, lecz ulewne deszcze. W ciągu ostatniej doby na miasto spadło już 255 mm deszczu.

Doszło do zalania niżej położonych osiedli Nowego Orleanu. Woda zalała ulice, wdarła się do budynków, na posesje i parkingi podziemne. Jednak cyklon jest zdolny wygenerować drugie tyle deszczu, a to już stwarza realne zagrożenie powtórką sprzed lat, której nikt nie chce przeżywać na nowo.

Sytuacja jest nadzwyczaj trudna, ponieważ rzeką Missisipi do Zatoki Meksykańskiej wciąż uchodzi rekordowa fala powodziowa, która poczyniła olbrzymie szkody na Wielkich Równinach. Poziom wody na odcinku ujściowym jest podwyższony, a przypływ sztormowy i ulewy będą go nadal podnosić.

Prognozy są bardzo niepokojące. Poziom rzeki może wzrosnąć między 5,8 a 6,7 metra, a to oznacza, że w czarnym scenariuszu może pobić dotychczasowy historyczny rekord z 1922 roku wynoszący 6,5 metra. W tej chwili do tzw. poziomu powodziowego brakuje już tylko 30 cm.

Prognozowana trasa cyklonu tropikalnego Barry. Fot. NHC.

Cyklon Barry, który przez dobę, zanim wtargnie nad ląd, stanie się huraganem, będzie w następnych dniach wędrować na północ przez Wielkie Równiny. Przyniesie ulewy nie tylko w Luizjanie, która znajdzie się na pierwszej linii ognia, ale też w Missisipi, Arkansas i na wschodnich krańcach Teksasu.

Barry jest drugim w tym sezonie cyklonem na Oceanie Atlantyckim. Pierwszy z nich, imieniem Andrea, panowała 20 maja przez dobę nad otwartymi wodami oceanu, między Bahamami a Bermudami. Do końca listopada amerykańscy meteorolodzy spodziewają się w sumie 14 cyklonów, w tym 6 huraganów, z czego 2 wyjątkowo silnych (co najmniej 3 kategorii).

Źródło: TwojaPogoda.pl / NHC / CNN.

Komentarze

prognoza polsat news