FacebookTwitterYouTubeIstagramRSS

Tak upalnie we wschodniej Polsce jeszcze nie było. Przy granicy z Białorusią padł historyczny rekord

Fala upałów z zachodnich regionów kraju przeniosła się nad wschodnie rubieże Polski. Miało być upalnie, ale nikt nie spodziewał się, że aż tak bardzo. Posypały się historyczne rekordy temperatury dla wschodnich granic naszego kraju.

Fot. Max Pixel.
Fot. Max Pixel.

Poniedziałek (1.07) był trzecim dniem w ciągu ostatniego tygodnia, w trakcie którego sypały się nowe rekordy maksymalnej temperatury. Tym razem przyszedł czas na wschodnie krańce naszego kraju. We Włodawie termometry pokazały na oficjalnej stacji IMGW aż 37,3 stopnia.

Nigdy wcześniej nie było tam aż tak ciepło, i to nie tylko w jakimkolwiek lipcu, lecz w całej serii pomiarowej. Poprzedni rekord wynosił 36,2 stopnia i obowiązywał przez równo 60 lat, od lipca 1959 roku. Co więcej, nowy rekord jest wyższy o niemal stopień.

Temperatura zmierzona we Włodawie jest również nowym rekordem dla pogranicza z Białorusią, a także całej wschodniej granicy naszego kraju. W oddalonym o niecałe 60 kilometrów na północ Terespolu dotychczasowy rekord ciepła z sierpnia 2015 roku został zdublowany na poziomie 36,2 stopnia.

Jednak nie tylko na wschodniej granicy pierwszy dzień lipca był ekstremalnie ciepły. Historyczny rekord padł też w Kielcach. Po raz pierwszy w serii pomiarowej zmierzono tam 36,6 stopnia, czyli tyle, ile wynosi temperatura ciała zdrowego człowieka. Poprzedni rekord z sierpnia 2013 roku wynosił 36,4 stopnia.

Rekordy dzień po dniu

Rekordy ciepła sypały się też dzień wcześniej. W niedzielę (30.07) imponujący rekord padł w Świnoujściu, gdzie około godziny 17:00 odnotowano aż 37,8 stopnia. Nigdy wcześniej nie było tam aż tak gorąco. Poprzedni rekord z 1 sierpnia 1994 roku wynosił 37,4 stopnia.

To oznacza, że jednocześnie padł dotychczasowy rekord ciepła dla czerwca, który zmierzono w 2000 roku, a który wynosił 35,3 stopnia. W Świnoujściu miał też miejsce bardzo duży skok temperatury od godzin nocnych. O wschodzie słońca notowano zaledwie 14 stopni. W 12 godzin ociepliło się więc aż o 24 stopnie!

Ostatni dzień tegorocznego czerwca przyniósł poprawkę rekordów ciepła, które odnotowano zaledwie w połowie tygodnia. Nowe rekordy czerwca odnotowano m.in. w Gorzowie Wielkopolskim, Toruniu, Łodzi, Opolu, Koszalinie, Kielcach i Krakowie. Natomiast we Wrocławiu rekord sprzed 4 dni został zdublowany.

Rekordy czerwca odnotowano też na górskich szczytach. Na Kasprowym Wierchu w Tatrach zmierzono jedną z najwyższych temperatur w historii, aż 22,6 stopnia. Poprzedni rekord czerwca z 2013 roku wynosił 21,5 stopnia. Z kolei na Śnieżce zmierzono 22,5 stopnia wobec poprzedniego rekordu 22,2 stopnia z 1994 roku. Co ciekawe, na Kasprowym było cieplej niż na Śnieżce, co jest ewenementem.

Do trzech razy sztuka

Pierwsze uderzenie upału miało miejsce w środę (26.06). Na stacji telemetrycznej IMGW w miejscowości Radzyń w woj. lubuskim (poniżej zdjęcie stacji) zmierzono co najmniej 38,2 stopnia. To najwyższa temperatura w środę (26.06) nie tylko w całej Polsce, ale też w każdym czerwcu po 1951 roku.

Wśród miast wojewódzkich najgoręcej było w środę (26.06) w Poznaniu, gdzie odnotowano dokładnie 38 stopni. Dotychczasowy rekord dla czerwca został pobity o równo 1,5 stopnia. Nowe rekordy zmierzono w większości miast wojewódzkich, które oznaczone zostały na poniższej mapie kolorem czerwonym. We Wrocławiu i w Zielonej Górze było 36,9 stopnia, a w Gorzowie i Toruniu 36,2 stopnia. Rekord padł też w Suwałkach, gdzie nigdy wcześniej w czerwcu nie było 33 stopni.

W Warszawie, która pośród okolicznych miejscowości stała się swoistą wyspą ciepła, temperatura w cieniu sięgnęła aż 35,3 stopnia. Poprzedni rekord czerwca pobity został o 0,2 stopnia. Z kolei do rekordu absolutnego zabrakło tylko 1,7 stopnia. Rekordów czerwca nie zmierzono głównie w województwach północnych, a także m.in. w Katowicach, Kielcach czy Lublinie, choć brakowało bardzo niewiele, przeważnie kilku dziesiątych stopnia.

Jednak w poszczególnych miejscowościach padły nie tylko rekordowe temperatury dla czerwca, lecz także dla całej serii pomiarowej. Tak było w Zielonej Górze, gdzie temperatura sięgnęła 36,9 stopnia, a więc najwyższej wartości przynajmniej od 1951 roku. Poprzedni rekord z sierpnia 1994 roku wynosił 36,8 stopnia. Z kolei w Poznaniu do rekordu wszech czasów zabrakło tylko 0,2 stopnia.

Najcieplejszy czerwiec

Tegoroczny czerwiec w Polsce zapisał się jako najcieplejszy w dziejach pomiarów meteorologicznych, które są prowadzone nieustannie od 1781 roku. Średnia temperatura powietrza w skali ogólnokrajowej przekroczyła normę wieloletnią o około 5,4 stopnia.

Tym samym pobity został dotychczasowy, bardzo stary, rekord dla czerwca z 1811 roku. Wtedy norma temperaturowa przekroczona została o 4 stopnie. Tegoroczny czerwiec był dużo cieplejszy od zwyczajnego lipca, który przecież jest najcieplejszym miesiącem w roku.

Źródło: TwojaPogoda.pl / IMGW-PIB.

Komentarze

prognoza polsat news