FacebookTwitterYouTubeIstagramRSS

Szokująca anomalia na Antarktydzie. Temperatura skoczyła o 50 stopni. Padł historyczny rekord

Meteorolodzy czegoś takiego jeszcze nie widzieli. W najzimniejszym zakątku Antarktydy temperatura podniosła się w krótkim czasie o 50 stopni. Nigdy wcześniej nie było tam aż tak ciepło. Przyczyną tej anomalii jest wyjątkowo groźne zjawisko.

Anomalia temperatury na Antarktydzie. Fot. ClimateReanalyzer.org
Anomalia temperatury na Antarktydzie. Fot. ClimateReanalyzer.org

W piątek (18.03) na Antarktydzie zdarzyło się coś, czego naukowcy póki co nie są w stanie w pełni wytłumaczyć. W najzimniejszej części lodowego kontynentu nastąpiło kolosalne ocieplenie, którego jeszcze nigdy nie widziano.

W rejonie francusko-włoskiej bazy polarnej Concordia temperatura, jak zwykle o tej porze roku, od kilku dni balansowała na poziomie minus 60 stopni. Niespodziewanie zaczęło się błyskawicznie ocieplać aż termometry pokazały zaledwie minus 12,2 stopnia.

Ocieplenie o prawie 50 stopni to absolutny rekord na tle całej historii pomiarów. Nigdy wcześniej nie było tam aż tak ciepło. Poprzedni rekord z 17 grudnia 2016 roku wynosił minus 13,7 stopnia. Mróz niezwykle zelżał również w rejonie rosyjskiej bazy Wostok, do zaledwie minus 18 stopni.

Na płaskowyżu Antarktydy Wschodniej padły tym samym dotychczasowe rekordy ciepła nie tylko dla marca, ale też dla całej serii pomiarowej. Można śmiało mówić o polarnym upale. Co sprawiło, że anomalia średniej dobowej temperatury sięgnęła aż 30-35 stopni?

Nad regionem znajdował się w tym czasie niż atmosferyczny, który ściągał ciepłe powietrze znad okolic południowo-wschodniej Australii. Mapy ujawniają wystąpienie głębokiej rzeki atmosferycznej, która niosła znad Tasmanii wyjątkowo ciepłe i wilgotne powietrze.

To ona sprawiła, że temperatura wzrosła o niemal 50 stopni, ale również spadły gigantyczne ilości deszczu. Szacuje się, że na obszarach wybrzeża mogło spaść nawet 60-70 mm deszczu, co również jest wartością rekordową, jak na suchy klimat Antarktydy.

Podobna rzeka atmosferyczna przyniosła ekstremalne temperatury latem ubiegłego roku w kanadyjskiej prowincji Kolumbia Brytyjska, gdzie jak pamiętamy, po raz pierwszy w dziejach pomiarów odnotowano 50 stopni w cieniu.

To zjawisko nasiliło się za sprawą postępujących zmian klimatycznych. Wciąż niewiele wiemy o tym bąblu ciepła, ale po raz drugi pokazuje nam, jak niebezpieczny potrafi być podnosząc temperaturę o dziesiątki stopni w porównaniu a normą wieloletnią.

To tak, jakby zamiast prognozowanych na sobotę (19.03) dla większości regionów Polski około 10 stopni było 30 lub 40 stopni w cieniu. Latem mielibyśmy do czynienia nawet z trudnymi do wyobrażenia 50 stopniami, podobnie jak w Kanadzie.

Źródło: TwojaPogoda.pl

prognoza polsat news