Najdłuższa noc w tym roku, z wtorku na środę (21/22.12), przyniosła olbrzymie spadki temperatury związane z napływem mroźnego powietrza znad Oceanu Arktycznego i północnych krańców Syberii.
Najzimniej było tam, gdzie niebo najdłużej pozostawało bezchmurne, a promieniowanie ciepła z gruntu w przestrzeń kosmiczną było najbardziej intensywne. Tam temperatura spadła poniżej minus 10 stopni. Tak było głównie na południu, w centrum i na północnym wschodzie.
Biegunem zimna na nizinach okazała się tradycyjnie Suwalszczyzna, gdzie termometr pokazał minus 16 stopni, a przy gruncie, w wyniku zalegającej pokrywy śnieżnej o grubości 3 cm, nawet minus 24 stopnie. To najniższa wartość w tym sezonie.
Jednak jeszcze większy mróz panował w górskich dolinach. W Stuposianach, które są jednym z najzimniejszych miejsc w Bieszczadach, około północy ochłodziło się do minus 21 stopni, a przy gruncie poniżej minus 25 stopni.
Źródło: TwojaPogoda.pl / IMGW-PIB.