FacebookTwitterYouTubeIstagramRSS

Arabowie dokonali niemożliwego. Wywołali ulewny deszcz za pomocą dronów. Prawda czy fałsz?

Arabskie media obiegła sensacyjna informacja, że szejkowie dopięli swego i jak obiecali, za pomocą dronów wywołali ulewę w pustynnym mieście. Letni skwar został przerwany przez orzeźwiający deszcz. Prawda czy fałsz?

Fot. Pixabay.
Fot. Pixabay.

Deszcz na życzenie? Czemu nie. Od kilku lat szejkowie ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich testują nową metodę wywoływania opadów tam, gdzie tylko im się wymarzy. W pustynnym kraju każda kropla wody z nieba jest cenniejsza od złota.

Nic więc dziwnego, że bogacze nie szczędzą pieniędzy na geoinżynierię, która przyniesie im ulgę z upalny dzień. Nie zraził ich do tego kataklizm, jaki wywołali w najdalej położonym na północ emiracie Ras Al Khaima, gdzie w zaledwie kilkadziesiąt godzin spadło tyle deszczu, ile zazwyczaj spada przez 2,5 roku!

Ratownicy udzielili pomocy ponad 700 osobom, które utknęły w samochodach na zalanych drogach. W niektórych miejscach woda sięgała wysokości kilku metrów. Niewiele brakowało, aby kierowcy i pasażerowie utonęli. Ratowano też 170 turystów w rejonie Jebel Jais, najwyższej góry w Emiratach, którzy utknęli z powodu powodzi i osunięć ziemi.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez المركز الوطني للأرصاد (@officialuaeweather)

Tym razem postanowili wywołać deszcz w położonym na pustyni mieście Al-Ajn, blisko granicy z Omanem. W mediach ukazały się nagrania z ulic, gdzie pod osłoną nocy spadł ulewny deszcz, któremu towarzyszyła burza. Kierowcy mieli spore problemy z poruszaniem się po śliskich drogach, bo nie byli przyzwyczajeni do takich warunków. Doszło do wielu kolizji i stłuczek.

Szejkowie zarzekali się, że to sukces programu sztucznego wywoływania deszczu za pomocą dronów. Statki latające mają za zadanie zmianę równowagi ładunku elektrycznego na kropelkach wody, pomagając im łączyć się w większe grupy i opadać w postaci deszczu. O tej porze roku deszcz w Al-Ajn to zjawisko uznawane wręcz za anomalię.

Prawda czy fałsz?

Wystarczy spojrzeć na zdjęcia satelitarne i mapy sumy opadów, aby stało się jasne, że na Półwyspie Arabskim od kilku dni pojawiają się niezwykłe deszcze, w miejscach, gdzie występować w lipcu nie powinny. Jednak to nie jest skutek manipulacji pogodą, ponieważ zjawisko ma zbyt olbrzymią skalę.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez المركز الوطني للأرصاد (@officialuaeweather)

Jest to anomalia, która zdarza się raz na kilka lat. Nad region napływają znacznie wilgotniejsze masy powietrza znad Oceanu Indyjskiego, które skutkują powstawaniem chmur burzowych w szczycie sezonu suchego.

Burze przynoszą lokalne, ale bardzo intensywne deszcze, które powodują powodzie i osunięcia ziemi. W Emiratach Arabskich spadło niewiele deszczu, inaczej było w sąsiednim Omanie i Jemenie, gdzie doszło do kataklizmu. Rwące rzeki porywały samochody i ludzi, wdzierały się do domów powodując ich zawalenie.

Obrazki znane nam z zachodnich Niemiec, powtórzyły się m.in. w Muskacie, stolicy Omanu, gdzie wiele zabudowań zostało odciętych od świata przez wielką wodę. Bilans żywiołu jest tragiczny. Zginęło co najmniej 14 osób, a dziesiątki odniosły obrażenia.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez المركز الوطني للأرصاد (@officialuaeweather)

Szejkowie najwyraźniej przypisali sobie sukces, którego nie byli ojcami. Sterowanie pogodą wciąż jest jeszcze w powijakach, o czym świadczą wieloletnie zabiegi Rosjan, którzy mimo olbrzymich nakładów finansowych wciąż nie potrafią zatrzymać deszczu podczas najważniejszych uroczystości z udziałem ważnych oficjeli.

Źródło: TwojaPogoda.pl

prognoza polsat news