FacebookTwitterYouTubeIstagramRSS

Urlop nad Bałtykiem? Wiemy, czy w przyszłości to będzie przyjemność, czy też najgorszy koszmar

Klimat nad Morzem Bałtyckim zmienia się od 40 lat. Ale czy na naszą korzyść? Naukowcy po raz pierwszy opracowali kompleksowy raport, który wskazuje, co czeka urlopowiczów, którzy będą chcieli spędzić urlop nad naszym morzem w przyszłości.

Fot. TwojaPogoda.pl
Fot. TwojaPogoda.pl

Naukowcy z Instytutu Badań Wybrzeża Helmholtz-Zentrum w niemieckim Geesthacht, opublikowali raport na temat przyszłości klimatu nad naszym morzem. Opracowanie powstało przy udziale 141 naukowców z 12 krajów i jest pierwszym tak kompleksowym zestawieniem wyników modelów klimatycznych dla regionu Bałtyku.

Z raportu możemy dowiedzieć się jak zmieniał się klimat na wybrzeżu na tle ostatnich nieco ponad 140 lat prowadzenia nieprzerwanych pomiarów meteorologicznych i co czeka nas w przyszłości, a dokładniej do końca tego wieku.

Seria pomiarowa wskazuje, że o tyle, o ile przez ponad 100 lat średnie temperatury wahały się, przynosząc raz cieplejsze, a innym razem chłodniejsze okresy, tak od początku lat 80. ubiegłego wieku stale rosną. W pierwszych latach bieżącego stulecia po raz pierwszy w całym okresie pomiarowym średnia temperatura w rejonie Morza Bałtyckiego przekroczyła 1 stopień powyżej normy z lat 1960-1991.

W sumie od 1871 roku średnia temperatura wzrosła w południowej części akwenu o 1,5 stopnia, a w północnej o całe 2 stopnie. Co więcej, niegdyś średnia temperatura dla północnego Bałtyku różniła od tej notowanej w jego południowej części, chwilami znacznie. To się jednak zmieniło, ponieważ obecnie średnie temperatury dla obu obszarów pokrywają się.

Wartości te są znacznie wyższe, a przez to bardziej niepokojące od prognoz przedstawionych w ostatnich latach przez naukowców z ONZ-owskiego Międzyrządowego Panelu ds. Zmian Klimatycznych (IPCC).

Co się zmieni nad Bałtykiem?

Symulacje komputerowe wskazują, że do 2100 roku średnia temperatura nad Bałtykiem może wzrosnąć, w zależności od modelu klimatycznego, od 4 do 8 stopni w okresie zimowym i od 1,5 do 4 stopni w okresie letnim.

Jednocześnie cieplejsze powietrze oznacza również ocieplające się wody naszego morza. W warstwie powierzchniowej Bałtyk ociepli się w tym okresie od 2 stopni w południowej części do 4 stopni w regionach północnych.

Z kolei cieplejsza woda oznacza, że zjawiska lodowe będą pojawiać się coraz rzadziej, a jeśli już wystąpią, to będą mieć znacznie mniejszy zasięg niż obecnie. Do końca stulecia zimowa pokrywa lodowa zmniejszy się od 50 do aż 80 procent.

Zmiany nastąpią również w sumie opadów. Zimą będzie padać częściej niż obecnie. Z kolei latem nastąpi spadek sumy opadów nawet o 40 procent u polskiego wybrzeża Bałtyku.

Ostatnim, jednocześnie najbardziej niepokojącym czynnikiem postępującego ocieplania się klimatu, będzie wzrost poziomu Morza Bałtyckiego. Będzie on oczywiście uzależniony od tego w jakim tempie będą się roztapiać lądolody na Grenlandii i Antarktydzie. Do 2100 roku modele klimatyczne wskazują na podniesienie się poziomu morza o 30 centymetrów w najbardziej korzystnej wersji do nawet 80 centymetrów w czarnym scenariuszu.

Bałtycki ekosystem po nowemu

Naukowcy ostrzegają, że zmiany klimatyczne pociągną za sobą szereg głębokich zmian w ekosystemie naszego morza. Przede wszystkim zmniejszy się jego zasolenie. Wzrost temperatury spowoduje pojawianie się flory do tej pory w Bałtyku niespotykanej. Coraz częściej będą nas odwiedzać delfiny i inne ssaki oraz ryby, które lubią cieplejsze wody.

Nie sposób jednak przewidzieć wszystkich zmian, ponieważ ekosystem Bałtyku jest połączony ze sobą specyficzną siecią, w której zmiany klimatyczne będą jednym z wielu czynników, które go kształtują. Głównym zadaniem naukowców będzie rozwikłanie tej sieci powiązań i odpowiedź na pytanie, jaka będzie przyszłość naszego morza.

Wiemy już, że wzrost temperatur powietrza i wody w okresie letnim przyciągać będą coraz większą rzeszę urlopowiczów. Takie sezony jak ten, który mieliśmy w lipcu 2006 roku, staną się codziennością.

Jak pamiętamy, woda w Zalewie Szczecińskim rozgrzała się wówczas aż do 25 stopni. Tylko o 1-2 stopnie chłodniejsza była wzdłuż pozostałej części wybrzeża. Była więc cieplejsza niż u wybrzeży Wysp Kanaryjskich, gdzie wodę chłodzi zimny prąd morski, a także chłodniejszych obszarów Morza Śródziemnego.

Źródło: TwojaPogoda.pl / HELCOM.

prognoza polsat news