FacebookTwitterYouTubeIstagramRSS

Na polskim skrawku Arktyki tak ciepło jeszcze nie było. Wczoraj można było chodzić w krótkim rękawku

Arktyka jest najszybciej ocieplających się regionem na naszej planecie. Efekty tego zjawiska doświadczają właśnie polscy polarnicy, którzy spędzają lato na arktycznym archipelagu Svalbard. Właśnie odnotowano tam najwyższą temperaturę w historii pomiarów.

Polska Stacja Polarna we fiordzie Hornsund na Spitsbergenie w Arktyce. Fot. Joanna Perchaluk-Mandat.
Polska Stacja Polarna we fiordzie Hornsund na Spitsbergenie w Arktyce. Fot. Joanna Perchaluk-Mandat.

Zaskakujące wieści docierają do nas z Polskiej Stacji Polarnej, położonej we fiordzie Hornsund nad wyspie Spitsbergen Zachodni w arktycznej części Norwegii. Jak poinformowała serwis TwojaPogoda.pl Patrycja Ulandowska-Monarcha, meteorolog 43. wyprawy polarnej PAN, w sobotę (25.07) w godzinach popołudniowych temperatura sięgnęła tam 16,5 stopnia.

Nigdy wcześniej nie było tam aż tak ciepło. Dotychczasowy rekord, zmierzony 31 lipca 2015 roku, wynosił 15,6 stopnia. Jeszcze wcześniejszy rekord odnotowano 7 lipca 2005 roku i wynosił on 13,5 stopnia. Dla naukowców to dobitny dowód na to, że klimat Arktyki ociepla się i to w zatrważającym tempie.

Na polskich skrawku Arktyki pomiary meteorologiczne są prowadzone od 1957 roku. W tym czasie średnia roczna temperatura powietrza rosła o 1,14 stopnia na dekadę, a w sumie podniosła się aż o 4,5 stopnia. Polscy polarnicy podkreślają, że tempo ocieplania się klimatu we fiordzie Hornsund jest aż 6 razy większe niż w skali globalnej.

Poranny jogging polskiej polarniczki w fiordzie Hornsund. Fot. Joanna Perchaluk-Mandat.

- Najbardziej widoczne zmiany występują w okolicy lodowca. Miejsca, w które 2 czy 4 lata temu nie dało się dojść, bo były pod lodem, a teraz dostępne są „suchą nogą” - powiedziała serwisowi TwojaPogoda.pl Joanna Perchaluk-Mandat, kierownik 42. wyprawy polarnej PAN.

Chociaż 16 stopni wydaje się niską temperaturą, daleką od upału, to jednak w jednym z najzimniejszych miejsc na świecie jest to już wartość ekstremalna. Tak ciepłe dni, w dodatku pełne słońca, zachęcają polskich polarników do chodzenia w krótkim rękawku.

- Na obecnej i na poprzedniej Wyprawie w czasie lata i pracy na zewnątrz, zdarzało nam się chodzić w krótkim rękawku - dodała Perchaluk-Mandat.

Panorama fiordu Hornsund na Spitsbergenie w Arktyce. Fot. Joanna Perchaluk-Mandat.

W tym samym czasie, gdy wyjątkowo ciepło było we fiordzie Hornsund, także w innych regionach Spitbsergenu padały rekordy temperatury. Jak podaje Norweski Instytut Meteorologiczny w rejonie miejscowości Longyearbyen odnotowano aż 21,7 stopnia. Poprzedni rekord był o 0,4 stopnia niższy.

Jak informują naukowcy, średnia temperatura na Svalbardzie w latach 1971-2017 wzrosła o 3-5 stopni, a do końca obecnego stulecia będzie wyższa aż o 7-10 stopni w porównaniu do okresu 1970-2000. Arktyka roztapia się na naszych oczach.

38 stopni za kołem polarnym

Nową najwyższą temperaturę powietrza za kołem polarnym, w strefie arktycznej, odnotowano zaledwie 20 czerwca. W miejscowości Wierchojańsk w najzimniejszej części Syberii termometr pokazał w cieniu równo 38 stopni.

Maksymalne temperatury powietrza na Syberii w dniu 20 czerwca 2020 roku. Fot. Ogimet.com

W ostatnich dniach padły kolejne rekordy ciepła na północnych krańcach Syberii, w pobliżu wybrzeży Oceanu Arktycznego. W miejscowości Czokurdach na Nizinie Jańsko-Indygirskiej nad Indygirką, temperatura sięgnęła 32 stopni.

Stacja jest zlokalizowana na 70 stopniu szerokości geograficznej północnej. Poprzedni rekord z 17 lipca 1952 roku wynosił 31,6 stopnia, zaś ciągłe pomiary są prowadzone od 1944 roku. Wynikiem upalnej i suchej pogody są rekordowe pożary lasów.

Źródło: TwojaPogoda.pl / Norweski Instytut Meteorologiczny.

Komentarze

prognoza polsat news