FacebookTwitterYouTubeIstagramRSS

Najdłuższa od 37 lat cisza przed burzą dobiegła końca. Nadciąga furia cyklonów Dorian i Erin

Bardzo niepokojące prognozy mają dla milionów ludzi amerykańscy meteorolodzy, którzy przewidują na najbliższy tydzień furię cyklonów tropikalnych. Mogą one poczynić duże szkody i kosztować życie wielu osób. Które regiony będą zagrożone?

Fot. Max Pixel.
Fot. Max Pixel.

Tak długiej ciszy między kolejnymi cyklonami na Oceanie Atlantyckim nie było od 37 lat. Jednak trwający przez przeszło miesiąc spokój właśnie dobiega końca. Amerykańscy meteorolodzy dokładnie śledzą poczynania jednocześnie dwóch formacji burzowych, z których każda lada chwila może się przeobrazić w groźny cyklon.

Najbardziej niepokojąca jest burza, która rozwija się u wschodnich wybrzeży Florydy. Według prognoz z aż 90-procentowym prawdopodobieństwem powstanie z niej sztorm tropikalny. Już teraz formacja przynosi ulewne deszcze, które będą rozprzestrzeniać się na całe południowo-wschodnie wybrzeże USA.

Druga monitorowana burza znajduje się tysiące kilometrów dalej na południowy wschód, nad otwartymi wodami Atlantyku. Już teraz otrzymała ona miano tropikalnej depresji, która jeszcze w niedzielę (25.08) przeistoczy się w sztorm tropikalny.

Jeśli najnowsze prognozy amerykańskiego Krajowego Centrum ds. Huraganów (NHC) się potwierdzą, to we wtorek (27.08) cyklon osiągnie miano huraganu i dotrze nad Małe Antyle, łańcuch niedużych wysp zamykających Morze Karaibskie od wschodu. W kolejnych dniach huragan, przybierający na sile, będzie przechodzić nad wszystkimi największymi wyspami Karaibów, od Portoryko po Kubę. Na końcu będzie Floryda.

To najgorszy z możliwych scenariuszy, ponieważ tym właśnie szlakiem wędrują zazwyczaj najbardziej niszczycielskie i zabójcze huragany. Tak właśnie było ostatnio w 2017 roku, który przyniósł tak śmiercionośne i pustoszące huragany jak Harvey, Irma i Maria.

Zdjęcie satelitarne z oznaczonymi potencjalnymi cyklonami. Fot. NASA / TwojaPogoda.pl

Wszyscy mają nadzieję, że sytuacja sprzed 2 lat się nie powtórzy, a cyklony, które powstaną w nadchodzących dniach nie tylko będą słabe, ale też szybko zanikną i ominą najgęściej zaludnione obszary. W przeciwnym razie imiona Dorian i Erin, bo takie otrzymają najbliższe dwa cyklony, będą na ustach milionów ludzi i fatalne zapiszą się na kartach historii.

Przypomnijmy, że na Atlantyku w połowie sierpnia rozpoczął się najbardziej „gorący” okres w roku, ponieważ od tego momentu notuje się aż 85 procent wszystkich najpotężniejszych huraganów na Karaibach oraz w południowych i wschodnich regionach USA.

Źródło: TwojaPogoda.pl / NHC.

Komentarze

prognoza polsat news