FacebookTwitterYouTubeIstagramRSS

Noc z piątku na sobotę będzie najkrótszą w tym roku. Co można podczas niej robić? Sprawdź!

Nadchodząca noc będzie naprawdę wyjątkowa, bo najkrótsza i jednocześnie najjaśniejsza w całym 2019 roku. Mimo, iż potrwa zaledwie 7 godzin, to możemy ją wykorzystać np. do obserwacji nieba, a na nim ujrzymy kilka bardzo ciekawych zjawisk. Jakich?

Fot. Max Pixel.
Fot. Max Pixel.

„Białe noce” to termin używany przez mieszkańców północnej Europy, gdzie nawet poza strefą panowania dnia polarnego, noce są na tyle krótkie, a Słońce chowa się za horyzont na tyle płytko, że nie można dostrzec gołym okiem niektórych gwiazd, planet czy mgławic i galaktyk.

Dzieje się tak dlatego, że światło słoneczne rozprasza się w górnych warstwach ziemskiej atmosfery, dając efekt jasnej łuny rozpościerającej się na niemal całe północne niebo. Zmierzch astronomiczny przechodzi w świt astronomiczny, a tym samym nie występuje tzw. noc astronomiczna.

Najdłużej jasny horyzont między niebem północno-zachodnim a północno-wschodnim występuje na północy Polski, gdzie do kręgu polarnego jest najbliżej. Tam białe noce rozpoczynają się około 10 maja i trwają do początku sierpnia, w centrum kraju ma to miejsce od około 20 maja do 20 lipca, zaś na południu od początku czerwca do około 10 lipca.

Fot. TwojaPogoda.pl

Najjaśniej jest oczywiście w okolicach przesilenia letniego, czyli pierwszego dnia astronomicznego lata, gdy dzień jest najdłuższy, a noc najkrótsza. Szczególnie dobrze białe noce widoczne są z najdalej wysuniętego na północ fragmentu polskiego wybrzeża, w rejonie Władysławowa, Rozewia i Jastrzębiej Góry, właśnie teraz.

Najkrótsza i najjaśniejsza noc

Noc z piątku na sobotę (21/22.06) będzie zdecydowanie najjaśniejszą w całym 2019 roku. Potrwa średnio 7 godzin i 15 minut, z czego głęboka ciemność tylko 2-3 godziny. Między północną a południową częścią naszego kraju będzie się różniła w długości aż o godzinę.

Najkrótsza będzie oczywiście w najdalej wysuniętym na północ krańcu Polski, a więc w rejonie Władysławowa i Jastrzębiej Góry, gdzie poprzedzający ją dzień będzie najdłuższym spośród całego kraju. Noc potrwa tam zaledwie 6 godzin i 40 minut.

Najdłuższa tradycyjnie już będzie w Bieszczadach, a dokładniej na ich południowych krańcach należących jeszcze do Polski, gdzie potrwa 7 godzin i 50 minut, a więc o ponad godzinę dłużej niż na Pomorzu.

Dlaczego noc najdłuższa jest na południu, a najkrótsza na północy? Ponieważ im bliżej koła polarnego, tym noce są krótsze, aż na samym kole trwa dzień polarny i Słońce ani na chwilę nie chowa się za horyzont.

Od jutra noce stawać się będą coraz dłuższe, a dni coraz krótsze, chociaż początkowo nie będzie to prawie zauważalne. A to dlatego, że dnia ubywa najpierw o zaledwie kilkadziesiąt sekund na dobę. Z biegiem tygodni wydłuża się to do 1-2 minut, a najszybciej dnia ubywa w okolicach pierwszego dnia astronomicznej jesieni, aż o 4-5 minut na dobę.

Biała noc w Helsinkach w Finlandii. Fot. Wikipedia / de:Benutzer:Marcela.

Najkrótsza noc nazywana jest Nocą Świętojańską, ponieważ wypada w okolicach Wigilii św. Jana, a więc w nocy z 23 na 24 czerwca. To święto będące połączeniem dawnych pogańskich obrządków związanych z dniem przesilenia letniego Słońca, na pamiątkę narodzin proroka Jana Chrzciciela.

W Polsce obchodzone jest pod nazwą sobótki lub Nocy Kupały w bardzo różnych terminach, głównie w weekendy na przełomie czerwca i lipca, aby w licznych imprezach plenerowych mogła wziąć udział jak największa rzesza osób.

Co można robić w najkrótszą noc?

Oczywiście podziwiać niebo, a okazja ku temu jest świetna, bo wieczorne niebo dekorują nam trzy planety. Dwie z nich obok siebie możemy zobaczyć nisko nad północno-zachodnim horyzontem. Po prawej jaśnieć będzie czerwony Mars, a po lewej Merkury, najbliższa Słońcu planeta.

Z kolei średnio wysoko na niebie południowym panować będzie Jowisz, największa planeta w naszym Układzie Słonecznym. Nie sposób jej pomylić z gwiazdą, bo po pierwsze nie mruga, a po drugie jest wyjątkowo jasna.

Samo niebo jest urokliwe. Efekt żółto-pomarańczowego północnego horyzontu wzmacnia niewielkie zachmurzenie i odległość od sztucznych źródeł światła. Polecamy w pogodne, bezksiężycowe letnie noce wybrać się za miasto, w ciemne miejsce, i podziwiać ten niesamowity efekt.

Warto też poszukać spektakularnych obłoków srebrzystych. Wystarczy tylko mniej więcej 45 minut po zachodzie Słońca i później, spojrzeć nisko na niebo północno-zachodnie lub też 45 minut przed wschodem Słońca i wcześniej, wpatrzyć się w niebo północno-wschodnie.

To obłoki o barwie niebieskawej lub srebrzystej, a czasami pomarańczowej do czerwonej. Dzięki temu odcinają się na tle ciemnego nocnego nieba. Są one bardzo podobne do chmur wysokiego piętra, a więc Cirrus i Altostratus. Obłoki srebrzyste, które często są mylone z zorzami polarnymi, chociaż zupełnie się od nich różnią... Dowiedz się więcej >>>

Źródło: TwojaPogoda.pl

prognoza polsat news