3-metrowy przypływ sztormowy
Karolinę Północną podczas uderzenia huraganu Florence nawiedził znaczny przypływ sztormowy. Poziom morza podniósł się nawet o 2-3 metry powyżej stanu normalnego, co skończyło się wdarciem się słonej morskiej wody setki metrów w głąb lądu. Zabudowania położone na wybrzeżu zostały zatopione, a mieszkańcy, którzy pozostali, byli odcięci od świata.