FacebookTwitterYouTubeIstagramRSS

Zacznie się 19 kwietnia. Dawno tego u nas nie było

Druga część weekendu minie pod znakiem załamania pogody, jakiego nie było od dłuższego czasu. Spadnie bardzo dużo deszczu, a temperatura nie będzie przypominać środka wiosny.

Spadnie bardzo dużo deszczu. Fot. wxcharts.com
Spadnie bardzo dużo deszczu. Fot. wxcharts.com

Przed nami bardzo duże zmiany w pogodzie, jednak zanim one nadejdą, w piątek (17.04) będzie jeszcze słonecznie. Jedynie na południu i wschodzie kraju może się poważniej chmurzyć, możliwe są też słabnące i zanikające deszcze. Ciepło, od 15 do 20 stopni, jedynie na wschodzie i północy od 10 do 15 stopni.

Również pierwsza połowa weekendu zapowiada się przepięknie. W sobotę (18.04) będzie słonecznie i bez opadów, a na termometrach od 15 do 20 stopni w cieniu. W sam raz na aktywny wypoczynek na świeżym powietrzu. Trzeba korzystać, bo druga połowa weekendu będzie zupełnie inna.

Niedziela (19.04) rozpocznie się chmurzącym niebem, które będzie sygnałem zbliżającego się załamania pogody. Dojdzie do niego w godzinach popołudniowych i wieczornych, gdy najpierw nad zachodnie województwa, a potem także południowe, nadejdzie front atmosferyczny.

Wraz z nim pojawią się opady, nie tylko ciągłe, ale też miejscami obfite. Przed nadejściem opadów będzie jeszcze ciepło, od 15 do 20 stopni, jednak w tracie deszczu i nasilającego się wiatru zdecydowanie się ochłodzi, nawet poniżej 10 stopni.

W nocy z niedzieli na poniedziałek (19/20.04) oraz w poniedziałek (20.04) przez cały dzień ciągłe opady, chwilami o umiarkowanym i dużym natężeniu, nadal występować będą na zachodzie i południu kraju. Sumy opadów w nieco ponad dobę wyniosą w województwach: zachodniopomorskim, lubuskim, wielkopolskim, dolnośląskim, opolskim, śląskim, małopolskim i podkarpackim od 20 do 50 litrów na metr kwadratowy.

To oznacza, że w nieco ponad dobę spadnie tyle deszczu, ile normalnie powinno przez cały kwiecień, a miejscami jeszcze więcej. Poziom mniejszych cieków wodnych może rosnąć gwałtownie. Możliwe są lokalne podtopienia dróg, posesji i zabudowań, zwłaszcza w obniżeniach terenu i miejscach bezodpływowych.

Sumy opadów (mm) prognozowane do wtorku. Fot. wxcharts.com

Nie dość, że będzie wyjątkowo deszczowo, to również bardzo wietrznie. Podmuchy północno-wschodniego wiatru będą osiągać do 40-50 kilometrów na godzinę i sprawiać, że temperatura odczuwalna będzie o kilka stopni niższa od wskazań termometrów, a one wyniosą zaledwie od 5 do 9 stopni.

Poza strefą opadów spodziewamy się rozpogodzeń, jednak mocno powieje, będzie też nieco cieplej, od 10 do 13 stopni. Meteopatom mogą się dać we znaki dolegliwości związane z nagłym spadkiem ciśnienia. To głównie zwiększona senność, różnorodne nasilone bóle, rozkojarzenie i rozdrażnienie.

Od wtorku (21.04) pogoda zacznie się poprawiać, ponieważ niebo rozpogodzi się, będzie nawet bezchmurne, jednak nie od razu wróci cieplejsze powietrze. Popołudniami spodziewamy się zaledwie od 10 do 12 stopni, a noce i poranki będą przynosić przymrozki.

Źródło: TwojaPogoda.pl

prognoza polsat news