Pierwszy raz od okresu świątecznego znów zrobiło się cieplej i przyjemniej, ponieważ termometry pokazują popołudniami od 10 do 15 stopni, a miejscami nawet nieco więcej. Jednak przemieszczająca się z zachodu na wschód kraju strefa opadów deszczu będzie sprawiać, że aura popsuje się.
W najbliższych dniach spodziewamy się większego zachmurzenia, opadów i silniejszego wiatru. W strugach deszczu temperatura maksymalna będzie znacznie niższa od tej notowanej przy rozpogodzeniach i może nie przekraczać 10 stopni nawet w najcieplejszym momencie dnia.
Opady nie będą przeważnie duże, ale pod koniec tygodnia nasilą się w południowych województwach. Gdy na niżej położonych obszarach będzie padać deszcz, to w górach spodziewamy się deszczu ze śniegiem i śniegu.
Turystów wybierających się w piątek lub sobotę (17-18.04) w Karpaty powyżej wysokości 900 metrów, uprzedzamy przed opadami śniegu, którego im wyżej, tym spadnie więcej. W szczytowych partiach Beskidów przyrost pokrywy śnieżnej wynieść może maksymalnie od 5 do 10 centymetrów.
Jeszcze więcej śniegu napada w Tatrach, nawet od 10 do 15 centymetrów. Według danych IMGW-PIB, w tej chwili na Kasprowym Wierchu leży 1,5 metra śniegu, a w Dolinie Pięciu Stawów nawet 165 centymetrów. Mniej puchu utrzymuje się na Hali Gąsienicowej, około 65 centymetrów.
Przypominamy, że w Tatrach, Karkonoszach i na Babiej Górze obowiązuje pierwszy, najniższy stopień zagrożenia lawinowego. Podczas opadów widoczność może być mocno ograniczona, będzie też bardzo zimno z powodu porywistego wiatru.

Budują niezwykłe hotele w polskich górach. Tak będą wyglądać
Wycieczki powyżej górnej granicy lasu w tym czasie lepiej odwołać lub przełożyć na czas poprawy pogody, która częściowo nastąpić może w niedzielę (19.04). Warto jednak na bieżąco śledzić prognozy pogody i dostosowywać do nich swoją aktywność na szlakach.
Źródło: TwojaPogoda.pl

