Wyruszamy z parkingu przy spokojnej Janikówce, tuż obok malowniczej Sopotni Małej. To cichy, niemal zapomniany zakątek Beskidu Żywieckiego, gdzie szum potoku wita turystę. Krystaliczne powietrze i brak tłumów pozwalają od razu zanurzyć się w beskidzkiej dziczy, pieszo czy na dwóch kółkach.
Dalej mijamy podnóża gór o typowo beskidzkich nazwach: Juraszkowa i Majcherkowa. Majestatyczna Romanka rzuca cień na ścieżkę, towarzysząc każdemu krokowi lub obrotowi pedałów. Te wzniesienia tworzą niepowtarzalny krajobraz, gdzie każdy zakręt odkrywa nowe, hipnotyzujące perspektywy pełne zieleni i skał.
Z wysokości szlaku rozpościerają się przepiękne panoramy na Pilsko, Halę Rysiankę, Babią Górę i dziesiątki innych szczytów. Widoki zachwycają, bo błękitne niebo spotyka się z falującymi grzbietami gór. Zarówno piechur, jak i rowerzysta poczują tu euforię, jakby patrzyli na żywy obraz Beskidów.
Trasa oferuje mieszankę wrażeń: gładkie odcinki asfaltowe przeplatają się z szutrowymi drogami, nieutwardzonymi ścieżkami i stromymi podjazdami. Piechur pokona je w spokojnym tempie, a rowerzysta poczuje prawdziwe wyzwanie kondycyjne. Nagrodą są chwile na graniach, gdzie wiatr niesie zapach lasu.
Cała pętla liczy około 30 kilometrów, ale dla mniej wprawionych turystów można ją skrócić do 20 kilometrów. Ślad trasy można pobrać klikając na powyższy film, link znajduje się w jego opisie. To elastyczna propozycja, dostosowana do różnych poziomów kondycji. Każdy znajdzie tu idealny rytm i dawkę górskich emocji.
Na szlaku panuje absolutna cisza i spokój. Nie spotyka się tu ludzi, co pozwala w pełni poczuć dzikość Beskidów. To szansa na głęboki relaks, chwile czystej wolności i bliskości z naturą. Takie miejsca w górach są coraz rzadsze.

Zapierające dech lasy w Polsce. Wśród nich jedyny taki w Europie
Taka uniwersalna eskapada to nie tylko ruch, ale powrót do pierwotnego piękna polskiej przyrody. Beskid Żywiecki w całej okazałości pokazuje, dlaczego warto opuścić utarte szlaki, pieszo lub na rowerze.
Źródło: TwojaPogoda.pl

