FacebookTwitterYouTubeIstagramRSS

Uderzy w Polskę jak młot. Zmieni wszystko całkowicie

Pierwsza dekada kwietnia przyniesie nam olbrzymie zmiany w sytuacji atmosferycznej nad Polską. Ich źródłem będzie potężny wyż, który zadziała niczym młot. Czego możemy się spodziewać po pogodzie?

Nad Polskę napłynie wyjątkowo ciepłe powietrze. Fot. imweather.com
Nad Polskę napłynie wyjątkowo ciepłe powietrze. Fot. imweather.com

Wreszcie mamy dobre wieści, które powinny nas ucieszyć przed świętami. Z każdym kolejnym dniem będzie coraz więcej słońca i ciepła, aż wreszcie wróci prawdziwa wiosna, na którą tak czekamy. Nie od razu jednak aura poprawi się w całym kraju.

W środę i czwartek (1-2 kwietnia) najładniej będzie na zachodzie i północy Polski. Tam niebo pozostanie bezchmurne, a termometry pokażą od 10 do 13 stopni. Na południu i południowym wschodzie nadal pochmurno i mokro, na nizinach deszczowo, w górach miejscami śnieżnie. Temperatura od 2 do 10 stopni.

W piątek (3 kwietnia) pierwsza połowa dnia będzie jeszcze pochmurna i miejscami przelotnie popada. Po południu od zachodu zacznie się jednak rozpogadzać. W zachodniej połowie kraju temperatura wyniesie 5–10 stopni, na wschodzie będzie cieplej, 10-15 stopni.

Sobota (4 kwietnia) upłynie już bez opadów, za to z większymi przejaśnieniami, a miejscami nawet rozpogodzeniami. Temperatury staną się wyraźnie przyjemniejsze, od 13 do 16 stopni. Także w święta nie zabraknie słońca, choć nie obejdzie się bez małej niespodzianki.

Nad Polską przejdzie front związany z układem niżowym. W Niedzielę Wielkanocną (5 kwietnia) po południu i wieczorem na zachodzie i północy kraju mogą pojawić się przelotne, chwilami dość intensywne deszcze. Jednocześnie mocno się ociepli, na wschodzie do 15-17 stopni, a na zachodzie nawet 19-21 stopni.

W Lany Poniedziałek (6 kwietnia) deszcz przesunie się na południe, a na pozostałym obszarze pogoda zacznie się wyraźnie poprawiać. Po przejściu frontu na krótko spłynie chłodniejsze powietrze, więc termometry pokażą od 7-10 stopni na północy do 15-17 stopni na południu.

Od wtorku (7 kwietnia) od Polski aż po północną Afrykę uformuje się rozległy wał wyżowy, który całkowicie odmieni nam pogodę. Niebo będzie bezchmurne, a temperatura niemal letnia, w cieniu przeważnie od 20 do 25 stopni.

Taka piękna, słoneczna i ciepła aura utrzyma się jeszcze przez kilka kolejnych dni po świętach. Kiedy dokładnie wróci ochłodzenie i deszcze, zależeć będzie od kolejnego układu niżowego. Na razie jest na to jeszcze za wcześnie, by precyzyjnie to określić.

Źródło: TwojaPogoda.pl

prognoza polsat news