Wreszcie mamy dobre wieści, które powinny nas ucieszyć przed świętami. Z każdym kolejnym dniem będzie coraz więcej słońca i ciepła, aż wreszcie wróci prawdziwa wiosna, na którą tak czekamy. Nie od razu jednak aura poprawi się w całym kraju.
W środę i czwartek (1-2 kwietnia) najładniej będzie na zachodzie i północy Polski. Tam niebo pozostanie bezchmurne, a termometry pokażą od 10 do 13 stopni. Na południu i południowym wschodzie nadal pochmurno i mokro, na nizinach deszczowo, w górach miejscami śnieżnie. Temperatura od 2 do 10 stopni.
W piątek (3 kwietnia) pierwsza połowa dnia będzie jeszcze pochmurna i miejscami przelotnie popada. Po południu od zachodu zacznie się jednak rozpogadzać. W zachodniej połowie kraju temperatura wyniesie 5–10 stopni, na wschodzie będzie cieplej, 10-15 stopni.
Sobota (4 kwietnia) upłynie już bez opadów, za to z większymi przejaśnieniami, a miejscami nawet rozpogodzeniami. Temperatury staną się wyraźnie przyjemniejsze, od 13 do 16 stopni. Także w święta nie zabraknie słońca, choć nie obejdzie się bez małej niespodzianki.
Nad Polską przejdzie front związany z układem niżowym. W Niedzielę Wielkanocną (5 kwietnia) po południu i wieczorem na zachodzie i północy kraju mogą pojawić się przelotne, chwilami dość intensywne deszcze. Jednocześnie mocno się ociepli, na wschodzie do 15-17 stopni, a na zachodzie nawet 19-21 stopni.
W Lany Poniedziałek (6 kwietnia) deszcz przesunie się na południe, a na pozostałym obszarze pogoda zacznie się wyraźnie poprawiać. Po przejściu frontu na krótko spłynie chłodniejsze powietrze, więc termometry pokażą od 7-10 stopni na północy do 15-17 stopni na południu.

W kwietniu będzie kryzys. Każdego z nas uderzy po kieszeni
Od wtorku (7 kwietnia) od Polski aż po północną Afrykę uformuje się rozległy wał wyżowy, który całkowicie odmieni nam pogodę. Niebo będzie bezchmurne, a temperatura niemal letnia, w cieniu przeważnie od 20 do 25 stopni.
Taka piękna, słoneczna i ciepła aura utrzyma się jeszcze przez kilka kolejnych dni po świętach. Kiedy dokładnie wróci ochłodzenie i deszcze, zależeć będzie od kolejnego układu niżowego. Na razie jest na to jeszcze za wcześnie, by precyzyjnie to określić.
Źródło: TwojaPogoda.pl

