Dostajemy się pod panowanie rozległego wyżu barycznego znad zachodnich wybrzeży Europy, który powoli będzie wędrować na wschód w kierunku Wysp Brytyjskich i Francji. Chociaż jest oddalony od Polski o tysiące kilometrów, to jednak sprawia, że niebo zaczyna się rozjaśniać.
Chociaż w ciągu dnia nadal będzie się chmurzyć, w wielu regionach również padać, to jednak noce i poranki zapowiadają się pogodnie, nawet bezchmurnie. To oznacza, że w polarnej masie ciepło zgromadzone za dnia w glebie zacznie intensywnie promieniować.
Temperatura będzie w związku z tym gwałtownie spadać, bo uwalniania ciepła w przestrzeń kosmiczną nie będzie ograniczać gruba kołderka z niskich chmur warstwowych. Spodziewamy się przymrozków, które miejscami mogą być dość solidne.
Aż do nocy z czwartku na piątek (2/3.04) z ujemnymi temperaturami na wysokości 2 metrów nad powierzchnią ziemi trzeba się liczyć niemal w całej Polsce, jedynie za wyjątkiem regionów południowo-wschodnich, gdzie nadal będzie się chmurzyć i padać.
Temperatura przeważnie będzie spadać od -1 do -3 stopni, jednak miejscami może być nawet -5 stopni. Jeszcze niższe wartości wystąpią przy samym gruncie, nawet do -7 stopni. Zasada jest taka, że im dłużej w nocy niebo będzie wolne od chmur, tym temperatura będzie niższa.
Nie obejdzie się więc bez skrobania samochodowych szyb ze szronu. Z kolei mieszkańcy obszarów górzystych znów będą odśnieżać, ponieważ w nocy z poniedziałku na wtorek (30/31.03) i we wtorek (31.03), a także ze środy na czwartek (1/2.04) i w czwartek (2.04) może spaść kilka centymetrów śniegu.

Nagle w Polsce zrobi się gorąco. Jest dokładna data
Przymrozki utrzymają się do piątku (3.04). Dopiero pod koniec tygodnia, a więc w sam raz na święta, temperatura zacznie szybko rosnąć, za dnia będzie przekraczać 15 stopni, a nocami i o porankach nie spadnie poniżej 3-4 stopni, a miejscami 5-6 stopni.
Najlepiej ubierać się "na cebulkę", czyli kilka warstw od najlżejszej do najcieplejszej, które można sukcesywnie ściągać, gdy z biegiem godzin będzie się ocieplać, a następnie ponownie zakładać, kiedy zacznie się ochładzać.
Źródło: TwojaPogoda.pl

