W ostatnim czasie pogoda zupełnie nie przypomina tej, jaką zazwyczaj mamy o tej porze roku. W styczniu i lutym trzymały tęgie mrozy i śniegi, ale wraz z nadejściem marca aura zmieniła się nie do poznania. Od razu zrobiło się wiosennie ciepło, sucho i słonecznie.
Nic więc dziwnego, że marzec zapisał się jako trzeci z rzędu ekstremalnie ciepły i zarazem jako jeden z najcieplejszych w dziejach polskiej meteorologii. W dodatku było skrajnie sucho, bo na większym obszarze kraju norma deszczu została wypełniona w mniej niż 20 procentach, a liczba dni słonecznych była dwukrotnie wyższa niż powinna.
Zastanawiamy się więc, czy czasem marzec nie zamienił się pogodą z kwietniem i zamiast dalszej wiosny przed nami powrót do przedwiośnia, a nawet zimy. Obawy zrodziły się, gdy w górach w ostatnich dniach spadło wyjątkowo dużo śniegu.
Jednak modele meteorologiczne wskazują jednoznaczną pogodę na kwiecień i rozwiewają nasze wątpliwości. Wszystko wskazuje na to, że aurą rządzić będą rozległe wyże baryczne, które sprawią, że w większości regionów Europy, w tym także w Polsce, nadal będzie bardzo sucho i słonecznie.
Wyże będą blokować tradycyjną cyrkulację z zachodu na wschód kontynentu, wobec czego mokre układy niżowe będą zmuszone je omijać, albo przez Arktykę, albo przez Morze Śródziemne. Polska w kolorze żółtym na mapie anomalii sum opadów oznacza, że przez cały miesiąc będzie bardzo sucho.
W pierwszym tygodniu kwietnia opadów będzie niewiele, a w drugim tygodniu niemal wcale. Trochę popada dopiero w trzecim tygodniu, a najwięcej w czwartym. Będzie to miało też wpływ na temperaturę, która w kwietniu zapowiada się bardzo wysoka.
Kwiecień zapowiada się bardzo ciepło. Fot. tropicaltidbits.comŚrednie temperatury będą o 1-2 stopnie wyższe od normy wieloletniej, a na zachodzie i północy kraju nawet do niemal 3 stopni. W przełożeniu na temperatury maksymalne, notowane popołudniami, oznacza to przeważnie od 12 do 18 stopni, a w najcieplejsze dni nawet powyżej 20 stopni.
Jednak słoneczna, sucha i wyjątkowo ciepła pogoda nie wszystkim będzie sprzyjać. Ucierpią uprawy na polach, w ogrodach i sadach, ponieważ na początku wegetacji potrzebują one dużo wilgoci, której zimą nie otrzymały z powodu bardzo niskich sum opadów i pogłębiającej się suszy.
Zmrożona gleba nie przyjmowała deszczówki, ani też wody z roztopów, która spływała do rzek zamiast zasilać głębsze warstwy gleby. Kwiecień rozpocznie się więc deficytem wodnym w wielu regionach kraju. To może spotęgować trwający kryzys i odbić na cenach żywności.
Źródło: TwojaPogoda.pl

