FacebookTwitterYouTubeIstagramRSS

Pisklak bociana nie wypadł z gniazda. Matka go wyrzuciła

Pewien mężczyzna zauważył pisklę bociana leżące na ziemi. Pomyślał, że przypadkiem wypadło z gniazda, więc ponownie je tam odłożył. Internauci nie pozostawili na nim suchej nitki.

Mężczyzna odkłada pisklę do gniazda.
Mężczyzna odkłada pisklę do gniazda.

Natura, która zachwyca, bywa też okrutna, chociaż tylko z naszego punktu widzenia. Leżące pisklę poza gniazdem nie zawsze oznacza, że przypadkiem z niego wypadło, bo jest jeszcze niezdarne. Najczęściej to sami rodzice wyrzucają młode, skazując je na najgorsze.

Bociania mama nie wyrzuca piskląt z okrucieństwa, lecz w ramach surowej, lecz mądrej strategii przetrwania. Gdy w gnieździe jest za dużo potomstwa, a pokarmu zbyt mało, instynkt każe jej dokonać wyboru. To nie kaprys, tylko mechanizm wypracowany przez tysiące lat ewolucji, który chroni cały gatunek przed wyginięciem.

Główną przyczyną jest niedobór pożywienia. W latach ubogich w żaby, ryby czy owady rodzice nie są w stanie wykarmić wszystkich piskląt. Zamiast pozwolić, by wszystkie słabły i umierały z głodu, matka usuwa najsłabsze. Dzięki temu silniejsze rodzeństwo dostaje szansę na pełne siły i zdrowie.

Proces wygląda dramatycznie. Bocianica chwyta słabsze pisklę dziobem za kark i wyrzuca poza krawędź gniazda. Nie robi tego jednak losowo, wybiera te, które są mniejsze, mniej aktywne i gorzej reagują na karmienie. To nie złość, lecz precyzyjny mechanizm selekcji.

Dzięki takiemu zachowaniu silniejsze pisklęta rosną szybciej i stają się zdrowsze. Mają większe szanse na przetrwanie pierwszego lotu i samodzielne życie. Natura stawia na jakość, a nie na ilość, bo jeden zdrowy bocian jest wart więcej niż kilka osłabionych.

Naukowcy nazywają to zjawisko redukcją miotu. Obserwują je od lat i potwierdzają, że w latach obfitości pokarmu bociany rzadziej wyrzucają pisklęta. Kiedy jednak warunki są trudne, chociażby nie sprzyja pogoda, mechanizm ten włącza się automatycznie, ratując resztę potomstwa.

W komentarzach pod filmem czytamy, że bocian przybierając charakterystyczną pozę dziękuje mężczyźnie, który odłożył wyrzucone z gniazda pisklę. Jednak internauci twierdzą, że popełnił błąd. "On nie wypadł, ona go wyrzuciła i zrobi to znowu". "Ona się wkurzyła, bo wyrzuciła to pisklę, a teraz znowu będzie musiała to zrobić. I tak w kółko, bo gościu będzie je odkładał". "Nie można ingerować w naturę" - napisali.

Dla nas, ludzi, widok ten bywa wstrząsający. Trudno pogodzić się z tym, że matka pozbawia życia własne dziecko. Jednak w świecie przyrody nie ma miejsca na sentymenty, liczy się wyłącznie przetrwanie gatunku i przekazanie najsilniejszych genów dalej.

W końcu bociania strategia pokazuje, jak bezwzględna, a jednocześnie genialna jest natura. Dzięki niej bociany wciąż są jednymi z najbardziej rozpoznawalnych i lubianych ptaków Europy. Ich przetrwanie zawdzięczamy właśnie tej pozornie okrutnej, lecz niezwykle skutecznej matczynej mądrości.

Źródło: TwojaPogoda.pl

prognoza polsat news