W środę (24.03) z zachodu na wschód kraju wędruje front atmosferyczny, który niesie deszcze połączone z porywistym wiatrem. Tuż przed opadami będzie jeszcze ciepło, nawet powyżej 15 stopni, ale w trakcie deszczu zacznie się ochładzać poniżej 10 stopni.
W pierwszej połowie dnia rozpada się w zachodnich województwach, a od godzin popołudniowych także w pozostałych regionach, najpierw na północy i w centrum, a pod wieczór także na południu. Najpóźniej, bo wczesną nocą opady sięgną regionów wschodnich.
Najmocniej padać będzie od nocy ze środy na czwartek (25/26.03) do nocy z piątku na sobotę (27/28.03) w województwach południowych i południowo-wschodnich, gdzie spadnie przeważnie od 5 do 20-30 litrów wody na metr kwadratowy na niżej położonych obszarach i powyżej 30 litrów w rejonach górzystych.
W Beskidach i Tatrach w tym czasie opady zmienią się z deszczu w deszcz ze śniegiem i w sam śnieg, którego spaść może od 1 do 10 centymetrów do wysokości 1000 metrów, od 10 do 20 cm między 1000 a 1500 metrów oraz od 20 do 50 cm powyżej wysokości 1500 metrów.
W miejscowościach położonych w południowej części województwa śląskiego, małopolskiego i podkarpackiego drogi i chodniki mogą być ośnieżone i oblodzone, a przez to bardzo śliskie. Ciężarówki mogą mieć problem z podjazdem na strome wzniesienia.
Na pozostałym obszarze kraju do końca tygodnia spodziewamy się opadów deszczu, zarówno przelotnych, jak i ciągłych, jednak można też liczyć na większe przejaśnienia i rozpogodzenia, zwłaszcza w północnych województwach.
Prognoza pogody na poniedziałek.Jednak temperatura nie będzie już przypominać tej z ostatnich dni. Termometry pokażą popołudniami zaledwie od 5 do 10 stopni, a przy silniejszym wietrze i opadach odczuwalnie będzie nawet o kilka stopni mniej. Trzeba się przeprosić z cieplejszymi ubraniami, bo przydadzą się nam one dłużej.
W pierwszej połowie przyszłego tygodnia ochłodzenie pogłębi się, bo nad Polskę spłynie masa arktyczna. Temperatura spadnie w najcieplejszym momencie dnia poniżej 5 stopni, a noce i poranki mijać będą z przymrozkami. Na większym obszarze Polski będzie prószyć śnieg.
Krajobrazy mogą się tym samym przelotnie zabielać, a drogi i chodniki będą bardzo śliskie. Takie zimowe akcenty będą nam towarzyszyć niemal do końca przyszłego tygodnia, a więc aż do okolicy świąt. Niestety, pogoda rządzi się swoimi prawami i nic na to nie możemy poradzić.
Źródło: TwojaPogoda.pl

