FacebookTwitterYouTubeIstagramRSS

Tak mogłaby wyglądać Ziemia, gdybyśmy nie emitowali CO2

Gdyby ludzkość zatrzymała emisje dwutlenku węgla na poziomie sprzed rewolucji przemysłowej, to naturalne cykle klimatyczne Ziemi doprowadziłyby do początku kolejnej epoki lodowcowej nawet już za około 10-11 tysięcy lat.

Tak Ziemia wyglądała setki milionów lat temu podczas zlodowacenia w proterozoiku.
Tak Ziemia wyglądała setki milionów lat temu podczas zlodowacenia w proterozoiku.

Dwutlenek węgla jest kluczowym czynnikiem sterującym średnią temperaturą na naszej planecie, a poprzez to również zasięgiem i masą lądolodów. Ostatnie zlodowacenie skończyło się około 12 tysięcy lat temu i za kolejne tyle mogłoby ono wrócić, ale tak się nie stanie.

Wszystkiemu winne są olbrzymie ilości dwutlenku węgla, które od początku rewolucji przemysłowej wyemitowaliśmy do ziemskiej atmosfery, a które z każdym rokiem nadal rosną, mimo zobowiązywania się większości krajów świata do stopniowego ograniczania emisji.

Badania opublikowane m.in. w Science i Nature Communications wskazują, że zmiany nachylenia osi Ziemi regularnie wyzwalały zlodowacenia przez ostatnie milion lat. Bez dodatkowego dwutlenku węgla z paliw kopalnych obecny ciepły okres, zwany holocenem, zakończyłby się zgodnie z tym rytmem.

Międzynarodowy zespół, w tym badacze z UCSB, UCL i Alfred Wegener Institute, potwierdził przewidywalny wzorzec, że lód zacząłby narastać na półkuli północnej, stopniowo pokrywając Kanadę, Skandynawię i Syberię. Temperatury globalne spadłyby o kilka-kilkanaście stopni.

W miarę upływu kolejnych tysięcy lat lądolód Laurentydzki i Fennoskandzki rozrastałby się dalej, blokując promieniowanie słoneczne i wzmacniając efekt albedo, bo śnieg odbijałby więcej ciepła w kosmos. Proces ten przyspieszałby ochłodzenie planety.

W najgłębszej fazie glacjalnej ogromne pokrywy lodowe sięgałyby środkowej Europy i Stanów Zjednoczonych. Morza obniżałyby się o ponad 100 metrów, odsłaniając nowe lądy i mosty międzykontynentalne.

Setki milionów lat temu Ziemia przypominała kulę śnieżną. W przyszłości może się to powtórzyć, ale przy obecnych emisjach CO2 ten proces się znacząco opóźni.

Nie można w pełni wykluczyć, że bez antropogenicznego CO2 nasza planeta mogłaby zbliżyć się do stanu przypominającego „Ziemię-śnieżkę”, czyli ekstremalnego zlodowacenia, choć nie tak całkowitego jak w epoce prekambryjskiej sprzed setek milionów lat, kiedy lądolód sięgał równika.

Aktualne emisje, rosnące z roku na rok, już znacząco opóźniły ten scenariusz. Wysokie stężenie gazów cieplarnianych zakłóca naturalny cykl, przedłużając ciepły interglacjał o tysiące lat. Kolejna epoka lodowcowa nie nadejdzie szybciej niż za 50-100 tysięcy lat.

Tymczasem im bardziej oddalamy następne większe ochłodzenie, tym dłużej i z wyższymi temperaturami będziemy się mierzyć w przyszłości. Mogą one zmienić nasze życie nie do poznania.

Źródło: TwojaPogoda.pl

prognoza polsat news