Za kilka dni czeka nas całkowita przebudowa cyrkulacji atmosferycznej nad Europą. Dotychczas spokojnej, wiosennej aury broniły rozbudowane wyże baryczne krążące na rejonem Polski. Jeden z nich, który panuje na wschód od naszego kraju, zacznie się odsuwać w kierunku środkowej Azji.
Kolejny będzie próbował sięgnąć nas od strony Atlantyku, ale to się nie uda, bo nagle nad Włochami narodzi się układ niżowy, który we współpracy z innym niżem znad Morza Norweskiego i północnej Skandynawii dokona przewrotu w pogodzie.
Pierwsza połowa przyszłego tygodnia będzie jeszcze przyjemna, bez opadów i z większymi rozpogodzeniami. O porankach przymrozki będą niewielkie i wystąpią głównie przy gruncie, a popołudniami możemy liczyć na dwucyfrowe wartości, od 12-13 stopni na północy i wschodzie do 15-17 stopni na zachodzie.
W połowie tygodnia wszystko zmieni się jak za dotknięciem złotej różdżki. Najpierw w środę (25.03) od zachodu wejdzie front niosący niskie chmury, deszcze i silniejszy wiatr, a od czwartku (26.03) zacznie się błyskawicznie ochładzać.
Kolejne dni z temperaturami jednocyfrowymi w najcieplejszym momencie dnia, a nocami i o porankach na południu możliwe spadki poniżej zera. Deszcz, początkowo obfity, przejdzie na Śląsku, w Małopolsce i na Podkarpaciu w deszcz ze śniegiem i śnieg, który może padać intensywnie.
Jak wynika z prognoz modelów pogodowych ECMWF i GFS, do końca tygodnia na region może spaść od 1 do 20 centymetrów śniegu na niżej położonych obszarach, od 20 do 50 centymetrów na terenach górzystych i nawet powyżej 50 centymetrów w partiach szczytowych.

Najlepsze filmy na wiosnę. Chwytają za serce i budzą do refleksji
Nie można wykluczyć, że krajobrazy zabielą się między 26 a 30 marca również w pozostałych regionach kraju, jednak wszystko wskazuje na to, że tylko miejscami, a śniegu spadnie niedużo. Większych zmian można się spodziewać na początku kwietnia, kiedy śnieg może spaść na większym obszarze Polski, w dodatku przejdą wichury.
Ryzyko, że zimowa pogoda utrzyma się do Wielkanocy, jest podwyższone, choć wszyscy mamy nadzieję, że prognozy się tym razem nie sprawdzą. W przeciwnym razie może nas czekać paraliż w ruchu drogowym i lotniczym, nie obejdzie się też bez przerw w dostawach prądu.
Źródło: TwojaPogoda.pl

