FacebookTwitterYouTubeIstagramRSS

Zacznie się w środę. W Polsce wszystko zmieni się bezpowrotnie

Dni ciepłej i słonecznej pogody są już policzone. W połowie przyszłego tygodnia rozpoczną się zmiany, które przeniosą nas z wiosennych do zimowych krajobrazów.

Czekają nas całkowite zmiany w pogodzie. Fot. Pixabay.
Czekają nas całkowite zmiany w pogodzie. Fot. Pixabay.

Za kilka dni czeka nas całkowita przebudowa cyrkulacji atmosferycznej nad Europą. Dotychczas spokojnej, wiosennej aury broniły rozbudowane wyże baryczne krążące na rejonem Polski. Jeden z nich, który panuje na wschód od naszego kraju, zacznie się odsuwać w kierunku środkowej Azji.

Kolejny będzie próbował sięgnąć nas od strony Atlantyku, ale to się nie uda, bo nagle nad Włochami narodzi się układ niżowy, który we współpracy z innym niżem znad Morza Norweskiego i północnej Skandynawii dokona przewrotu w pogodzie.

Pierwsza połowa przyszłego tygodnia będzie jeszcze przyjemna, bez opadów i z większymi rozpogodzeniami. O porankach przymrozki będą niewielkie i wystąpią głównie przy gruncie, a popołudniami możemy liczyć na dwucyfrowe wartości, od 12-13 stopni na północy i wschodzie do 15-17 stopni na zachodzie.

W połowie tygodnia wszystko zmieni się jak za dotknięciem złotej różdżki. Najpierw w środę (25.03) od zachodu wejdzie front niosący niskie chmury, deszcze i silniejszy wiatr, a od czwartku (26.03) zacznie się błyskawicznie ochładzać.

Kolejne dni z temperaturami jednocyfrowymi w najcieplejszym momencie dnia, a nocami i o porankach na południu możliwe spadki poniżej zera. Deszcz, początkowo obfity, przejdzie na Śląsku, w Małopolsce i na Podkarpaciu w deszcz ze śniegiem i śnieg, który może padać intensywnie.

Jak wynika z prognoz modelów pogodowych ECMWF i GFS, do końca tygodnia na region może spaść od 1 do 20 centymetrów śniegu na niżej położonych obszarach, od 20 do 50 centymetrów na terenach górzystych i nawet powyżej 50 centymetrów w partiach szczytowych.

Nie można wykluczyć, że krajobrazy zabielą się między 26 a 30 marca również w pozostałych regionach kraju, jednak wszystko wskazuje na to, że tylko miejscami, a śniegu spadnie niedużo. Większych zmian można się spodziewać na początku kwietnia, kiedy śnieg może spaść na większym obszarze Polski, w dodatku przejdą wichury.

Ryzyko, że zimowa pogoda utrzyma się do Wielkanocy, jest podwyższone, choć wszyscy mamy nadzieję, że prognozy się tym razem nie sprawdzą. W przeciwnym razie może nas czekać paraliż w ruchu drogowym i lotniczym, nie obejdzie się też bez przerw w dostawach prądu.

Źródło: TwojaPogoda.pl

prognoza polsat news