Pierwsza połowa marca zapisała się niezwykle na tle całej serii pomiarowej. Była wyjątkowo ciepła, ale też słoneczna i sucha. Średnia temperatura powietrza była od 3 do 5 stopni wyższa od normy dla tego okresu, a najwyższe temperatury maksymalne sięgały nawet 20 stopni w cieniu.
Z powodu długotrwałego utrzymywania się wyżów barycznych padało bardzo niewiele, miejscami wcale. Susza pogłębiała się, a usłonecznienie biło rekordy. Można mówić, że wiosna nadeszła najwcześniej, jak jest to tylko możliwe.
Jednak połowa miesiąca przynosi nam spore zmiany. Przechodzące układy niżowe przynoszą znacznie chłodniejsze powietrze polarno-morskie, któremu na nizinach towarzyszą opady deszczu, deszczu ze śniegiem i krupy śnieżnej, a na terenach podgórskich i górskich dawno niewidziane śnieżyce.
Modele pogodowe, w tym amerykański GFS, a także europejski ECMWF, zapowiadają na drugą połowę marca bardzo zmienną pogodę, która będzie często popadać w skrajności. Z całą pewnością nie będzie już tak ciepło, słonecznie i sucho, jak dotychczas.
We wtorek (17.03) w południowych regionach kraju przy temperaturze od 6 do 10 stopni będzie padać deszcz, a na terenach podgórskich i górskich deszcz ze śniegiem i śnieg. W wyższych partiach Karpat może napadać nawet od 10 do 30 centymetrów świeżego puchu, a temperatura spadnie poniżej minus 10 stopni.
Środa (18.03) będzie najsłoneczniejszym dniem tego tygodnia. Ociepli się do przyjemnych 12-15 stopni. Od czwartku do soboty (19-21.03) będzie się chmurzyć, ale bez opadów. Nocami i o porankach trzeba się liczyć z przymrozkami, natomiast popołudniami będzie od 10 do 15 stopni. Rozpogadzać zacznie się dopiero od niedzieli (22.03).

Amerykanie ostrzegają Polskę. Tym regionom grozi kryzys
Sucha aura z przejaśnieniami i rozpogodzeniami przeciągnie się też na pierwszą połowę przyszłego tygodnia. Noce i ranki nadal będą mijać pod znakiem spadków temperatury lekko poniżej zera, ale w najcieplejszej porze dnia można liczyć na 5-10 stopni.
Większe zmiany szykują się począwszy od połowy tygodnia, gdy nadejdzie kolejny układ niżowy, za którym zacznie spływać arktyczne powietrze. Z dnia na dzień mocno się ochłodzi. To z jego powodu ostatnie dni marca i początek kwietnia mogą przynieść powrót zimowych krajobrazów.
Prognozowane są opady śniegu, największe w górach. Temperatura spadnie w pobliże zera, a nocami i o porankach co najmniej do minus 5 stopni. Ucierpieć mogą rośliny i uprawy, które zaczną wegetację w najbliższych dwóch tygodniach. Możliwe są także zakłócenia w ruchu drogowym, kolejowym i lotniczym.
Źródło: TwojaPogoda.pl

