Chociaż dla zdecydowanej większości z nas ostatnich wiele suchych, słonecznych i wyjątkowo ciepłych dni to przysłowiowy miód na serce po najsroższej zimie od 13 lat, to jednak taka pogoda ma dwa oblicza, a to drugie może nas boleśnie uderzyć po kieszeni.
Wiosenna aura nadeszła w tym roku nadzwyczaj szybko, co w ostatnich dniach objawiło się w postaci jednego z najwcześniejszych w historii obserwacji kwitnięcia forsycji, żywopłotów, a nawet wierzb, topoli, jesionów, wiązów i cisów. Przyroda potrzebuje teraz ogromnych ilości wody w glebie, której tam nie ma.
Według Europejskiego Obserwatorium Suszy (EDO) najbardziej sucho jest w tej chwili na zachodzie, w centrum i na wschodzie Polski. Pas największego niedoboru wody w glebie ciągnie się od Pomorza przez Wielkopolskę, Kujawy i Mazowsze po Lubelszczyznę i Podkarpacie.
Przede wszystkim ostatnie ciepłe tygodnie były bardzo suche. W większości regionów kraju nie spadł więcej niż litr deszczówki, ale były też miejsca, gdzie nie padało wcale. Natomiast parowanie resztek wody pochodzącej z roztopów przebiegało błyskawicznie.
Amerykański model pogodowy CFS wskazuje, że przynajmniej do końca marca opadów będzie nadal bardzo mało. Większe ilości wody spadną w postaci śniegu jedynie na terenach górzystych, ale na nizinach nie przekroczą one 1-10 litrów wody na metr kwadratowy.
Po niemal rekordowo suchym grudniu, styczniu i lutym, to tyle co nic. Również pierwsza połowa kwietnia zapowiada się, zgodnie z prognozami, mało wilgotno. Sumy opadów zwiększyć się mogą nieznacznie. Większa szansa na opady spodziewana jest dopiero w drugiej połowie kwietnia.
Skala suszy w Polsce. Kolor żółty - stan ostrzegawczy, pomarańczowy - zagrożenia, czerwony - stan alarmowy. Fot. EDO.Jednak już na przełomie marca i kwietnia wegetacja ruszy z kopyta. Rozpocznie się też sezon rolniczy, ogrodniczy i sadowniczy. Jak przewiduje model CFS, oprócz posuchy i niewystarczającej ilości wody, problem stanowić mogą również późne przymrozki, a miejscami także wracające opady śniegu.
Jeśli przewidywania amerykańskich meteorologów się potwierdzą, to czeka nas bardzo trudny początek wiosny. Dla większości z nas sucha i słoneczna pogoda będzie zbawienna dla aktywności na świeżym powietrzu, jednak dla produkcji żywności może się okazać dramatyczna w skutkach.
Źródło: TwojaPogoda.pl

