FacebookTwitterYouTubeIstagramRSS

Koniec ze zmianą czasu. Wygasa kluczowa dyrektywa unijna

Polacy zdecydowali, w jakim czasie chcą pozostać na zawsze. Tymczasem jesienią kończy się bardzo ważna dyrektywa unijna, która reguluje zmiany czasu. Kiedy przestawimy zegarki po raz ostatni?

Koniec ze zmianą czasu. Fot. Pixabay.
Koniec ze zmianą czasu. Fot. Pixabay.

Przed nami kolejna zmiana czasu z zimowego na letni. W nocy z 28 na 29 marca wskazówkę przesuniemy z godziny 2 na 3. Słońce zajdzie godzinę później, ale w zamian później też wzejdzie, a my pośpimy krócej. Nic więc dziwnego, że mamy już tego dość.

Sondaże pokazują, że prawie 75 procent Polaków chciałoby już na zawsze pozostać w czasie letnim, jednak na drodze stoi Komisja Europejska i Rada Europy, które od kilku lat nie mogą się porozumieć w tej sprawie z państwami członkowskimi.

Mimo podejmowanych inicjatyw przez kolejnych polityków, sprawa nie wydaje się ruszać z miejsca. Również popchnięcie tematu podczas polskiej prezydencji niewiele zmieniło. Wśród krajów, które deklarowały chęć zmian była m.in. Hiszpania.

Komisarz ds. transportu Apostolos Dzidzikostas zapowiedział w czerwcu 2025 roku, że Komisja Europejska przygotuje nową analizę skutków zmiany czasu i wróci z konkretnymi propozycjami legislacyjnymi. Według ostatnich informacji, badania te nadal trwają.

Tymczasem wygasa bardzo ważna dyrektywa z 2000 roku, według której na obszarze Unii Europejskiej dwukrotnie w ciągu roku następuje zmiana czasu. Obowiązywać będzie ono tylko do nocy z 24 na 25 października, kiedy ponownie przejdziemy z czasu letniego na zimowy.

Konieczne będzie wdrożenie kolejnej dyrektywy jeszcze w tym roku, o ile zmiana czasu ma być utrzymana. W przeciwnym razie kolejne zmiany czasu zostaną zniesione. Jeśli tak się stanie, to jest szansa, że po raz ostatni przestawimy zegarki w nocy z 27 na 28 marca 2027 roku.

To zdecydowanie najszybszy możliwy termin pozostanie na stałe w czasie letnim. Trzeba jednak mieć na uwadze to, że wysoko rozwinięte kraje na świecie nadal nie zaprzestały zmian czasu. Tak jest nie tylko w Europie, ale też w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Australii. Na zaprzestanie zmian czasu zdecydowała jak dotychczas mniej więcej połowa państw.

Stały czas letni oznaczałby dłuższe, jasne popołudnia i wieczory przez cały rok. Nawet zimą słońce zachodziłoby około godziny 16-17 zamiast 15-16. Dzięki temu Polacy zyskaliby dodatkową godzinę na aktywność fizyczną na świeżym powietrzu po pracy i szkole. To realnie poprawiło samopoczucie oraz obniżyło problemy z otyłością i niskim nastrojem, szczególnie w naszym słabo nasłonecznionym klimacie.

Dodatkowo stały czas letni przyniósłby wymierne oszczędności energii, mniejsze zużycie prądu na oświetlenie domowe, uliczne i biurowe po zmroku. Korzyści odczułaby turystyka, bo dłuższe wieczory przyciągają gości, a także handel detaliczny i gastronomia. Uniknęlibyśmy zakłóceń rytmu dobowego, stresu, wzrostu wypadków i zawałów tuż po przestawieniu zegarków, co ostatecznie poprawiłoby zdrowie publiczne i efektywność gospodarki.

Źródło: TwojaPogoda.pl

prognoza polsat news