Tegoroczny sezon alergiczny rozpoczął się wyjątkowo intensywnie. Słoneczna, sucha i ciepła pogoda sprawia, że pylenie leszczyny i olszy osiąga swój szczyt, o 30 procent silniejszy niż w poprzednich latach. Leszczyna uwalnia ogromne ilości pyłku, który unosi się w powietrzu dzięki brakowi opadów.
Podobnie olsza, rosnąca w wilgotnych miejscach, korzysta z ciepła, przyspieszając pylenie. To zjawisko nasila się, gdy temperatury przekraczają normy, powodując wcześniejsze kwitnienie drzew. Alergicy odczuwają to szczególnie dotkliwie, z powodu suchego powietrza ułatwiającego rozprzestrzenianie pyłków.
Objawy alergii na pyłki leszczyny i olszy obejmują kichanie, swędzenie oczu, katar i łzawienie. Często pojawia się kaszel, ból głowy oraz zmęczenie. W ciężkich przypadkach może dojść do duszności lub zaostrzenia astmy, co wymaga szybkiej interwencji medycznej.
Aby złagodzić objawy, unikaj wychodzenia na zewnątrz w godzinach największego pylenia, czyli rano i po południu. Zamykaj okna w domu i samochodzie, unikaj suszenia ubrań na balkonie. Ogranicz aktywność fizyczną na świeżym powietrzu, zwłaszcza w wietrzne dni.
Domowe sposoby walki z alergią to płukanie nosa solą fizjologiczną, co usuwa pyłki z dróg oddechowych. Stosuj okłady z zimnej wody na oczy, aby zmniejszyć swędzenie. Pij herbaty ziołowe, jak rumianek czy pokrzywa, które działają antyhistaminowo i łagodzą podrażnienia.
Regularne sprzątanie domu na mokro pomaga usunąć osiadające pyłki. Używaj oczyszczaczy powietrza z filtrami HEPA. Po powrocie do domu zmieniaj ubrania i bierz prysznic, by zmyć alergeny ze skóry i włosów, co znacząco redukuje nocne objawy.
Kotki leszczyny uwalniają dużo pyłku. Fot. TwojaPogoda.plZiarna alergenów są wykrywane przez detektory montowane na dachach budynków. Służą do monitorowania stężenia pyłków roślin i innych alergenów unoszących się w powietrzu. Urządzenia te pobierają próbki powietrza przez całą dobę, wyłapując pyłki i zarodniki na specjalnych filtrach lub taśmach.
Następnie zebrany materiał jest analizowany, tradycyjnie pod mikroskopem przez specjalistów, a coraz częściej także automatycznie, przy użyciu kamer i algorytmów rozpoznających rodzaje pyłków. Dzięki temu możliwe jest określenie, jakie alergeny i w jakim stężeniu występują w danym miejscu i czasie.
Źródło: TwojaPogoda.pl

