Tylko do początku przyszłego tygodnia pogoda będzie nas raczyć wiosennym ciepłem i pogodnym niebem. Od wtorku (10.03) silna blokada wyżowa, która trzymała mokre układy niżowe z dala od Polski, zostanie częściowo przerwana.
Na wschodzie i południu nadal będzie przeważać słoneczna, sucha i ciepła pogoda, jednak na zachodzie i północy praktycznie codziennie przez cały przyszły tydzień mogą pojawiać się przelotne opady deszczu.
Ze względu na to, że fronty atmosferyczne przyniosą nie tylko wilgotne, ale też niestabilne powietrze polarno-morskie, to trzeba się liczyć z tym, że popołudniami i wieczorami miejscami możliwe są słabe burze.
To właśnie w ich trakcie opady będą się nasilać i mogą być miejscami intensywne, połączone z porywistym wiatrem. Sumy opadów, które w ciągu kilku dni wyniosą przeważnie od 1 do 10 litrów na metr kwadratowy, przy deszczach pochodzenia burzowego mogą sięgać nawet 20 litrów na dobę.
Nie można więc wykluczyć, że w województwach zachodnich i północnych lokalnie może dochodzić do wystąpienia podtopień dróg, zabudowań, posesji i pól uprawnych, zwłaszcza w obniżeniach terenowych, miejscach bezodpływowych oraz tam, gdzie gleba jest najbardziej wysuszona i spękana.
Mimo opadów utrzymają się wysokie temperatury. Nocami i o porankach nie powinno być już przymrozków, ponieważ większe zachmurzenie ograniczy promieniowanie ciepła w przestrzeń kosmiczną. Popołudniami spodziewamy się na ogół około 15 stopni, a na zachodzie i południu nawet do 20 stopni.
Sumy opadów w przyszłym tygodniu (mm). Fot. imweather.comMimo, że wolelibyśmy dalsze utrzymywanie się słonecznej i ciepłej aury, to jednak wielkimi krokami startuje wegetacja roślinności i gleba potrzebuje bardzo dużych ilości wody, których błyskawiczne roztapianie się śniegu w ostatnich tygodniach nie przyniosło.
Źródło: TwojaPogoda.pl

