Definitywnie kończy się kolejny etap tegorocznej zimy, która jak dotychczas przynosiła nam największe i najdłużej utrzymujące się mrozy i pokrywę śnieżną od kilkunastu lat. Przed nami wyjątkowo ciepła ostatnia dekada lutego.
Średnie temperatury będą przekraczać normę wieloletnią nawet o ponad 10 stopni, a to oznacza, że na mapie anomalii średnich temperatur powietrza Polską przybierze czerwoną barwę. Wcześniej dominował kolor niebieski, nierzadko też fioletowy.
Jednak rozpoczynające się olbrzymie ocieplenie będzie miało dwa zupełnie różne oblicza. Z jednej strony za sprawą wyjątkowo wysokich temperatur, które mogą przekraczać 15 stopni, a nocami nie spadną poniżej zera, zaoszczędzimy na ogrzewaniu, ratując domowe budżety.
Roztopy spowodują też błyskawiczne znikanie pokrywy śnieżnej, która w wielu regionach zalegała od samego początku tego roku i poważnie utrudniała poruszanie się po chodnikach i drogach. Będzie też można zrzucić grube ubranie i zwiększyć aktywność na wolnym powietrzu.
Jednak z drugiej strony szybkie tajanie pokrywy śnieżnej oznacza gromadzenie się wody roztopowej, w dodatku w najbliższych dniach spodziewamy się bardzo obfitych opadów deszczu, w trakcie których spadnie tyle wody, ile normalnie powinno przez cały miesiąc.
Nie obejdzie się więc bez miejscowych podtopień, które mogą dotknąć nie tylko drogi i chodniki, ale też zabudowania i posesje, zwłaszcza w regionach, gdzie zalegają największe ilości pokrywy śnieżnej, czyli na północy i wschodzie kraju oraz na terenach górzystych.

Nadchodzi pierwszy upał. To się nie mieści w głowie
Nic więc dziwnego, że IMGW-PIB wystosował ostrzeżenia pierwszego przed roztopami dla regionów północnych, wschodnich i krańców południowych. W Beskidzie Śląskim, Małym i Żywieckim roztopy będą jeszcze silniejsze za sprawą ulewnych deszczu, stąd podniesienie ostrzeżenia do drugiego stopnia.
Za sprawą roztopów i obfitych opadów ścieżki i drogi gruntowe zmienią się w jedno wielkie błoto z rozległymi i głębokimi kałużami, które mogą poważnie utrudniać poruszanie się i transport. Jest jednak szansa, że gleba odpowiednio nawodni się na początek sezonu wegetacyjnego, po wielu tygodniach nasilającej się suszy.
Źródło: TwojaPogoda.pl

