Chociaż pierwsza połowa lutego zapisała się bardzo mroźnie, to jednak nie zabrakło odwilży, która w południowych województwach utrzymała się kilka dni i była na tyle silna, że mieszkańcy poczuli pierwszy powiew wiosny. W ubiegły czwartek (12.02) w rejonie Krakowa odnotowano aż 15 stopni.
Wbrew pozorom nie jest to wcale wszystko, na co stać pogodę o tej porze roku, gdy napływa ciepła masa z południa Europy i północnej Afryki, a wiatr halny dodatkowo ogrzewa i osusza powietrze. Temperatura w lutym może w skrajnych przypadkach przekroczyć 20 stopni w cieniu.
Tak właśnie było 25 lutego 2021 roku w Makowie Podhalańskim, gdzie na stacji IMGW-PIB odnotowano 22,1 stopnia. To jak dotychczas najwyższa temperatura w lutym co najmniej na tle ostatniego stulecia. Rekordy temperatury padły też w wielu innych miejscowościach.
Co ciekawe, luty 2021 roku wcale nie był ciepły, a wręcz przeciwnie. Mimo nadzwyczajnie ciepłej końcówki, niemal w całości przynosił spore mrozy. Ostatecznie zapisał się jako najzimniejszy i zarazem pierwszy poniżej normy temperaturowej od 3 lat.
Jest szansa, że przynajmniej zbliżymy się do tego rekordu już w przyszłym tygodniu, ponieważ w prognozie długoterminowej amerykańskiego modelu pogodowego GFS pojawiła się wyjątkowo wysoka temperatura, która miałaby nas uraczyć 26 lutego.
W większości regionów kraju spodziewać się można powyżej 10 stopni, a na zachodzie, południu i w centrum powyżej 15 stopni. Biegunem ciepła mają być regiony okołogórskie na Śląsku i w Małopolsce, gdzie przy południowym wietrze niewykluczone jest nawet około 20 stopni.

Jeśli prognoza się sprawdzi, to będzie nie tylko nadzwyczaj ciepło, lecz także słonecznie, bo południowy wiatr halny rozpogodzi niebo i sprawi, że wilgotność powietrza znacząco spadnie. Pozostaje nam trzymać kciuki za taki przyjemny przerywnik podczas najsurowszej zimy od kilkunastu lat.
Źródło: TwojaPogoda.pl

