W ostatnich tygodniach nie mieliśmy do czynienia z potężnymi śnieżycami, ponieważ najpierw trzymała fala siarczystych mrozów, a zaraz po niej nadeszła odwilż. Obyło się jednak bez większych opadów, a susza nadal się pogłębiała.
Jednak wkraczamy obecnie w bardziej wilgotny okres, który przyniesie nam znacznie więcej opadów. Niebawem wyraźnie się ochłodzi, a deszcz zmieni się w śnieg, który spadnie w bardzo dużych ilościach.
W prognozach wszystkich modeli pogodowych widoczne są śnieżyce, które w piątek (13.02) mogą przechodzić nad północnymi województwami. W dobę spadnie tam od 5 do 10 centymetrów puchu, a lokalnie na Pomorzu Gdańskim do 15 centymetrów.
Kolejna fala śnieżyc spodziewana jest nad południowymi i południowo-wschodnimi województwami w nadchodzący weekend (14-15.02). Ciągłe, obfite opady rozpoczną się w sobotę (14.02) przed południem na południowych krańcach naszego kraju.
Po południu, wieczorem i w nocy z soboty na niedzielę (14/15.02) obejmą większą część południowej połowy Polski. Największe natężenie osiągną w niedzielny (15.02) poranek, a przed południem znaczną stopniowo słabnąć i zanikać. Ostatecznie sypać przestanie do godzin wieczornych.
Przez całą dobę przechodzenia śnieżyc na region spadnie przeważnie od 1 do 10 centymetrów świeżego śniegu, a miejscami, zwłaszcza na terenach górzystych i podgórskich Sudetów i Karpat nawet do 15-20 centymetrów. Silniejszy wiatr może usypywać jeszcze wyższe zaspy.

Uprzedzamy, że w trakcie najsilniejszych opadów ruch drogowy i lotniczy może zostać sparaliżowany. Warto się na taką ewentualność zawczasu przygotować. Pod ciężarem mokrego śniegu może też dochodzić do uszkodzeń drzewostanu i linii energetycznych, a więc również awarii prądu.
Na pozostałym obszarze w tym czasie na ogół padać nie powinno, a w niedzielę (15.02) niebo rozpogodzi się. To będzie zapowiedź całodobowego mrozu, który opanuje tego dnia wszystkie regiony Polski. Mokre nawierzchnie dróg i chodników mogą się zmienić w ślizgawki.
W nocy z niedzieli na poniedziałek (15/16.02) poniżej -10 stopni, na północy i wschodzie oraz w górach poniżej -15 stopni, a na północnym wschodzie nawet -20 stopni. W zamian spodziewamy się wolnego od chmur nieba, ale na krótki czas. Na początku przyszłego tygodnia wróci odwilż.
Źródło: TwojaPogoda.pl

