FacebookTwitterYouTubeIstagramRSS

Idą śnieżyce, a po nich potężny mróz. Jest dokładna data

Chociaż zima wycofała się, to jednak tylko na chwilę. Niebawem wróci, i to z całym impetem. Najpierw przyniesie śnieżyce, a potem siarczyste mrozy. Wiemy, w których dniach.

Znów spłynie lodowate powietrze. Fot. wxcharts.com
Znów spłynie lodowate powietrze. Fot. wxcharts.com

Znajdujemy się pod wpływem ciepłego powietrza, które nad Polskę płynie szerokim strumieniem znad krajów basenu Morza Śródziemnego. Do piątku (13.02) włącznie w najcieplejszym momencie dnia w całym kraju termometry będą pokazywać wartości dodatnie.

Temperatura maksymalna wyniesie od 1-3 stopni na północy przez 3-8 stopni w centrum i na wschodzie do 5-10 stopni na zachodzie i południu. Zdecydowanie najcieplej będzie w czwartek (12.02) miejscami na Śląsku i w Małopolsce, gdzie spodziewamy się od 10 do 15 stopni przy rozpogodzeniach.

Jednak w weekend (14-15.02) nastąpi ostre załamanie pogody. Fala arktycznych mrozów zacznie wracać, powoli pochłaniając kolejne regiony kraju. Najpierw całodobowy mróz ściśnie na północy, potem na zachodzie i w centrum, a na końcu na wschodzie i południu.

W niedzielę (15.02) spodziewamy się fali opadów deszczu, która wraz ze spadkiem temperatury przejdzie w śnieżyce, a przy silnym wietrze w zawieje śnieżne, ograniczające widoczność do 100 metrów. W dobę spadnie od 1 do 10 centymetrów śniegu, a w górach powyżej 10 cm, co może spowodować paraliż w ruchu drogowym, kolejowym i lotniczym.

Jakby tego było mało to oblodzenie powstałe po zamarzaniu spadłej deszczówki może zmienić drogi i chodniki w ślizgawki. Nasze samochody będą przypominać kostki lodu, a linie energetyczne mogą pękać wywołując przerwy w dostawach prądu.

To jednak będzie zaledwie przedsmak tego, co czeka nas kolejnych nocy i poranków. Według modelu pogodowego ECMWF, w nocy z niedzieli na poniedziałek (15/16.02) i w poniedziałek (16.02) rano temperatura spadnie w większości regionów do -10/-15 stopni, a na wschodzie do -20 stopni.

Na szczęście mrozy nie utrzymają się długo, ponieważ jeszcze w poniedziałek (16.02) za dnia zaczną powoli ustępować, ale wraz z postępującą odwilżą nadejdą kolejne fale opadów deszczu, deszczu ze śniegiem i śniegu. Pod białym puchem znajdzie się cała Polska.

Przyrost pokrywy śnieżnej wyniesie przeważnie od 1 do 5 centymetrów, jednak miejscami nawet 10 centymetrów. W trakcie się jej gromadzenia warunki drogowe będą bardzo trudne. Kierowcy powinni zachować wówczas szczególną ostrożność.

Źródło: TwojaPogoda.pl

prognoza polsat news