Fala mrozów, która wróciła do Polski po kilkudniowej odwilży, na szczęście zaczyna się wycofywać. Od południa zaczyna się wlewać ciepłe powietrze, które z każdym kolejnym dniem będzie nam przynosić coraz wyższą temperaturę.
Jeszcze we wtorek (10.02) odwilż obejmie większość regionów, jedynie poza województwami północnymi i krańcami wschodnimi, gdzie utrzyma się całodobowy mróz. Termometry pokażą przeważnie od 1 do 5 stopni, jednak miejscami na zachodzie i południu spodziewamy się od 5 do 10 stopni.
Na tym jednak przyjemne i wyczekiwane od dawna ocieplenie się nie skończy. Od środy do piątku (11-13.02) mieszkańcy północnych i wschodnich dzielnic kraju, gdzie ostatnio było najmroźniej, mogą liczyć na dodatnie temperatury w pełni dnia, sięgające od 1 do 3 stopni.
Jednak nie będzie tak aż tak ciepło, jak na zachodzie, południu i w centrum, gdzie popołudniami, przy większych rozpogodzeniach, miejscami nawet do bezchmurnego nieba, temperatura wyniesie od 5 do 10 stopni, a lokalnie na terenach górskich i okołogórskich nawet do 15 stopni w cieniu.
Na mapach z prognozą anomalii temperatury powietrza w naszym kraju, a zwłaszcza w jego południowych regionach, pojawiła się charakterystyczna "czerwona fala", która oznacza, że będzie od 5 do ponad 10 stopni cieplej niż zwykle o tej porze roku.
Przyczyną tak niezwykłego ocieplenia, największego od początku tej zimy, będzie nie tylko napływ łagodnego powietrza z dalekiego południa kontynentu, a nawet północnej Afryki, ale też tzw. efekt fenowy, czyli ogrzewanie i osuszanie się powietrza przez wiatr wiejący z górskich szczytów ku dolinom.

Mimo, że za jego sprawą poczujemy pierwsze powiewy wczesnej wiosny, to jednak będzie miał też niekorzystne oblicze, ponieważ jego porywy mogą dochodzić chwilami nawet do 70-90 kilometrów na godzinę, a w wyższych partiach gór, powyżej wysokości 1300 metrów, przekraczać 100 km/h.
Może to oznaczać bardzo trudne i niebezpieczne warunki turystyczne i narciarskie oraz wstrzymywanie pracy kolejek górskich. Warto wziąć to pod uwagę planując wypoczynek w Sudetach i Karpatach oraz u ich stóp.
Źródło: TwojaPogoda.pl

