FacebookTwitterYouTubeIstagramRSS

Czerwona fala nad Polską. Co to oznacza?

Nad Polskę zaczęło się wlewać łagodne powietrze pochodzące znad północnej Afryki. W najbliższych dniach temperatura będzie najwyższa od początku tej zimy. Gdzie będzie najcieplej?

Zrobi się nadzwyczaj ciepło. Fot. wxcharts.com
Zrobi się nadzwyczaj ciepło. Fot. wxcharts.com

Fala mrozów, która wróciła do Polski po kilkudniowej odwilży, na szczęście zaczyna się wycofywać. Od południa zaczyna się wlewać ciepłe powietrze, które z każdym kolejnym dniem będzie nam przynosić coraz wyższą temperaturę.

Jeszcze we wtorek (10.02) odwilż obejmie większość regionów, jedynie poza województwami północnymi i krańcami wschodnimi, gdzie utrzyma się całodobowy mróz. Termometry pokażą przeważnie od 1 do 5 stopni, jednak miejscami na zachodzie i południu spodziewamy się od 5 do 10 stopni.

Na tym jednak przyjemne i wyczekiwane od dawna ocieplenie się nie skończy. Od środy do piątku (11-13.02) mieszkańcy północnych i wschodnich dzielnic kraju, gdzie ostatnio było najmroźniej, mogą liczyć na dodatnie temperatury w pełni dnia, sięgające od 1 do 3 stopni.

Jednak nie będzie tak aż tak ciepło, jak na zachodzie, południu i w centrum, gdzie popołudniami, przy większych rozpogodzeniach, miejscami nawet do bezchmurnego nieba, temperatura wyniesie od 5 do 10 stopni, a lokalnie na terenach górskich i okołogórskich nawet do 15 stopni w cieniu.

Na mapach z prognozą anomalii temperatury powietrza w naszym kraju, a zwłaszcza w jego południowych regionach, pojawiła się charakterystyczna "czerwona fala", która oznacza, że będzie od 5 do ponad 10 stopni cieplej niż zwykle o tej porze roku.

Przyczyną tak niezwykłego ocieplenia, największego od początku tej zimy, będzie nie tylko napływ łagodnego powietrza z dalekiego południa kontynentu, a nawet północnej Afryki, ale też tzw. efekt fenowy, czyli ogrzewanie i osuszanie się powietrza przez wiatr wiejący z górskich szczytów ku dolinom.

Mimo, że za jego sprawą poczujemy pierwsze powiewy wczesnej wiosny, to jednak będzie miał też niekorzystne oblicze, ponieważ jego porywy mogą dochodzić chwilami nawet do 70-90 kilometrów na godzinę, a w wyższych partiach gór, powyżej wysokości 1300 metrów, przekraczać 100 km/h.

Może to oznaczać bardzo trudne i niebezpieczne warunki turystyczne i narciarskie oraz wstrzymywanie pracy kolejek górskich. Warto wziąć to pod uwagę planując wypoczynek w Sudetach i Karpatach oraz u ich stóp.

Źródło: TwojaPogoda.pl

prognoza polsat news