W piątek (6.02) dodatnie temperatury na termometrach ujrzymy w godzinach popołudniowych już niemal wszędzie. Wyjątkiem będzie jedynie kraniec północno-wschodni, gdzie utrzyma się całodobowy mróz. Przeważnie spodziewamy się od 1 do 5 stopni, a miejscami na południu i zachodzie od 5 do 12 stopni.
Będzie pochmurno, na południu także mglisto, w wielu regionach z opadami deszczu, a na północy początkowo marznącego deszczu, a następnie deszczu ze śniegiem i śniegu. Drogi i chodniki wciąż mogą być śliskie, bo pokryte warstwą lodu.
W weekend (7-8.02) pogoda zmieni się po raz kolejny, ponieważ z północnego wschodu w głąb kraju ponownie zacznie się wlewać arktyczne powietrze, a wraz z nim wróci całodobowy mróz. W sobotę (7.02) niemal w całym kraju będą występować przelotne, ale chwilami obfite opady śniegu, a na południu także deszczu i deszczu ze śniegiem.
W północnych i północno-wschodnich regionach temperatura maksymalna wyniesie od 0 do -4 stopni. Na pozostałym obszarze od 1 do 3 stopni. Noc z soboty na niedzielę (7/8.02) mroźna, najmniej na południu, a najbardziej na północy i północnym wschodzie, nawet do -15 stopni.
W niedzielę (8.02) słabnące i zanikające opady śniegu możliwe są jeszcze w południowej połowie kraju. Na północy wraz z napływem mrozu niebo zacznie się przejaśniać i rozpogadzać aż będzie zupełnie wolne od chmur i błękitne.
Całodobowy mróz obejmie już większość zakątków kraju, nie dotrze jedynie miejscami na krańce zachodnie i południowe, ale nawet tam będzie najwyżej do 1 stopnia. Przeważnie odnotujemy od -1 do -5 stopni, a na północnym wschodzie do -10 stopni w najcieplejszym momencie dnia.

Idzie największa śnieżyca w historii. Pół metra śniegu w dobę
Noc z niedzieli na poniedziałek (8/9.02) przyniesie siarczysty mróz. Do poranka temperatura spadnie przeważnie od -10 do -15 stopni, a na krańcach północnych i wschodnich nawet do -20 stopni. Lekki mróz, do -5 stopni, jedynie na południowym zachodzie.
Fala mrozów nie utrzyma się długo, już na początku przyszłego tygodnia odwilż znów zacznie wdzierać się w głąb kraju, obejmując najpierw zachodnie i południowe regiony, a następnie kolejne województwa, nie dotrze tylko na północ.
Początkowo pogodne niebo dość szybko zacznie się chmurzyć, ale opadów będzie niewiele. Kolejna fala mrozów czeka nas najwcześniej w drugiej połowie tygodnia. Poprzedzą ją większe opady, zarówno deszczu, jak i śniegu, mocniej też powieje.
Źródło: TwojaPogoda.pl

