Satelita meteorologiczny Terra, należący do NASA, wykonał w sobotę (31.01) zdjęcie Polski. Korzystając z bezchmurnego nieba, zapewnianego przez wyż baryczny, jednocześnie sciągający tęgi mróz, możemy zobaczyć to, co dzieje się na powierzchni ziemi.
Ani jednej chmury nie było w godzinach południowych nad przeważającym obszarem kraju. Jedynie na krańcach zachodnich i południowych niebo było całkowicie zachmurzone. Naszym oczom ukazuje się dominująca biel. To oczywiście pokrywa śnieżna.
Utrzymuje się ona na ponad 80 procentach powierzchni naszego kraju. W regionach północnych i wschodnich śnieżne krajobrazy utrzymują się nieustannie od końca grudnia. Jak wynika z komunikatu IMGW-PIB, najwięcej śniegu leży na Warmii, Mazurach i Suwalszczyźnie.
Biała kołderka ma tam grubość od 25 do 30 centymetrów. Najbardziej śnieżnym miastem wojewódzkim jest Olsztyn, gdzie puchu leży 31 centymetrów. W słynnej Mławie śniegu nadal jest 27 centymetrów, a w Suwałkach o jeden centymetr mniej.
Poza nizinami najwięcej śniegu utrzymuje się w górach. W Dolinie Pięciu Stawów zaspy śnieżne mają przeszło metr wysokości. Na Śnieżce w Karkonoszach mamy prawie 60 centymetrów śniegu, a na Kasprowym Wierchu w Tatrach o 10 centymetrów więcej.
Na poniższym zdjęciu satelitarnym widoczne są też obszary brązowe, które świadczą o tym, że śniegu nie ma w południowo-zachodniej części Polski, na niektórych obszarach województwa dolnośląskiego, opolskiego, wielkopolskiego i lubuskiego.
Zdjęcie satelitarne Polski w dniu 31 stycznia. Fot. NASA.Śniegu nie ma tam od połowy stycznia, jedynie miejscami w ostatnich dniach utworzyła się bardzo cienka warstwa puchu, która na obszarach zurbanizowanych roztopiła się, a zdołała się utrzymać tylko na polach i pośród lasów.
Źródło: TwojaPogoda.pl

