FacebookTwitterYouTubeIstagramRSS

Detektory wykryły to nad Polską. Eksperci biją na alarm

Detektory ziaren alergenów na obszarze naszego kraju wykrywają w powietrzu pierwsze w tym roku pyłki, które mogą mieć właściwości silnie uczulające. Alergicy powinni mieć się na baczności. Jakie rośliny obecnie pylą?

Ziarna pyłku leszczyny pod mikroskopem. Fot. Pixabay.
Ziarna pyłku leszczyny pod mikroskopem. Fot. Pixabay.

Leszczyna i olsza są każdego roku pierwszymi roślinami, które rozpoczynają pylenie i dzieje się to najczęściej na przełomie stycznia i lutego, choć podczas bardzo ciepłych okresów poprzednich kilku zim, pyłki w powietrzu unosiły się jeszcze wcześniej, nawet na początku stycznia.

Obecnie mamy odwilż niemal w całym kraju, dlatego pyłków przybywa, szczególnie w zachodnich i południowych województwach, gdzie nie dość, że temperatury są najwyższe, to jeszcze miejscami niebo przejaśnia się i rozpogadza, co pobudza drzewa do uwalniania pyłków.

Najbardziej niebezpieczna jest olsza, która ma duże znacznie kliniczne, co oznacza, że spora część alergików w naszym kraju jest uczulona na pyłki tej rośliny, nawet o tym nie wiedząc. Dowiadują się o tym całkiem przypadkiem, np. podczas spaceru po parku.

Wystarczy przejść w pobliżu olszy lub leszczyny, aby unoszące się w powietrzu alergeny zaczęły nas uczulać. Objawy to nagłe pieczenie oczu czy też katar. To może oznaczać, że jesteśmy uczuleni na jedną z tych roślin lub na obie, ponieważ alergen olszy wykazuje reakcje krzyżowe z alergenami leszczyny. Pyleniem leszczyny i olszy corocznie rozpoczyna się okres trudny dla alergików.

Kwiatostan leszczyny to podłużne bazie w kolorze żółtym. Leszczyna znana jest nam chociażby z tego, że dostarcza orzechów laskowych. Pyłki leszczyny są najczęściej pierwszym źródłem pyłku dla pszczół, które zaczynają się pojawiać wraz z rozpoczęciem pylenia tej rośliny.

Oczyścić powietrze z alergenów mogą opady, które spodziewane są gdzieniegdzie, a także obniżenie temperatury, zwłaszcza poniżej zera. W drugiej połowie tygodnia wrócą mrozy, więc pylenie tymczasowo ustanie do kolejnej odwilży.

Leszczyna podczas uwalniania pyłku. Fot. Pixabay.

Detektory ziaren alergenów montowane na dachach budynków służą do monitorowania stężenia pyłków roślin i innych alergenów unoszących się w powietrzu. Urządzenia te pobierają próbki powietrza przez całą dobę, wyłapując pyłki i zarodniki na specjalnych filtrach lub taśmach.

Następnie zebrany materiał jest analizowany, tradycyjnie pod mikroskopem przez specjalistów, a coraz częściej także automatycznie, przy użyciu kamer i algorytmów rozpoznających rodzaje pyłków. Dzięki temu możliwe jest określenie, jakie alergeny i w jakim stężeniu występują w danym miejscu i czasie.

Źródło: TwojaPogoda.pl

prognoza polsat news