Dni bardzo mroźnej aury są już policzone. Zapowiedzią tego, co ma się wkrótce stać w pogodzie było środowe (21.01) popołudnie, które dodatnie temperatury przyniosło na przeważającym obszarze Polski. Na Dolnym Śląsku i w Bieszczadach odnotowano w cieniu nawet 6-7 stopni.
Również w czwartek, piątek i sobotę (22-24.01) w zachodnich i południowych województwach będzie powyżej zera, przeważnie od 1 do 5 stopni, ale na terenach górskich i okołogórskich jeszcze więcej za sprawą działalności wiatru fenowego (halnego).
Przełom nastąpi jednak w niedzielę (25.01), gdy nad Polskę od południa wkroczy układ niżowy niosący chwilami obfite opady deszczu, początkowo marznące i powodujące oblodzenia, deszczu ze śniegiem i śniegu. Powyżej zera będzie w większości regionów.
Z kolei w poniedziałek (26.01) odwilż nie dotrze jedynie na krańce północno-wschodnie i północno-zachodnie. Jednak nic straconego, ponieważ w drugiej połowie przyszłego tygodnia ciepłe powietrze obejmie cały kraj, w dodatku zdecydowanie się nasili.
W okolicach 31 stycznia termometry pokazywać będą od 1-3 stopni na wschodzie przez 4-7 stopni w centrum do 8-10 stopni na zachodzie i południu, jednak miejscami w tych ostatnich dwóch regionach, przy południowym wietrze, spodziewamy się nawet do 12 stopni.
Co ciekawe, po raz pierwszy od wielu dni mrozu nie będzie nawet w godzinach nocnych i porannych. To będzie bardzo miła odmiana po kilku falach tęgich mrozów. Pokrywa śnieżna zalegająca od dłuższego czasu zacznie się roztapiać.

Zacznie się 24 stycznia. Lodowe deszcze i śnieżyce skują Polskę
W trakcie tak niecodziennych temperatur możemy liczyć na większe przejaśnienia i rozpogodzenia, jednak głównie w południowych województwach. Przeważać będzie duże zachmurzenie, miejscami także opady deszczu, będzie też porywiście wiać.
Źródło: TwojaPogoda.pl

