O tym, że śnieżyca wywołująca totalny paraliż na drogach, kolei i lotniskach, może się pojawiać w każdej chwili, i nie trzeba do tego zimy stulecia, przekonaliśmy się pod koniec grudnia. Jak pamiętamy, od Gdańska po Warszawę spadły wtedy olbrzymie ilości śniegu.
Według danych IMGW-PIB w Mławie, na północnym krańcu województwa mazowieckiego, odnotowano aż 57 centymetrów śniegu. To najwyższa pokrywa śnieżna w tym mieście od marca 1970 roku. Jednak wtedy tak gruba pokrywa tworzyła się wiele dni. Tym razem spadła w jedną dobę.
Szczególnie obficie sypało nieustannie wzdłuż drogi ekspresowej S7, na której na wiele godzin utknęło setki podróżujących. Tak ekstremalnie silne śnieżyce zdarzają się w Polsce bardzo rzadko. Ta była jedną z najbardziej intensywnych na tle historii.
Przyczyną był fenomen nazywamy "efektem morza". Napływ arktycznej masy powietrza spowodował gwałtowne parowanie wód Bałtyku. Para wodna od razu zmieniała się w płatki śniegu, które opadały gęsto na ląd. Jednak nie tylko w ten sposób może dochodzić do zimowych ekstremalnych śnieżyc.
Druga możliwość to niż genueński, który dociera nad Polskę z południa kontynentu. W ciepłym okresie potrafi nam przynosić powodzie, a zimą gigantyczne ilości wody w postaci śnieżyc. Tak właśnie zdarzyło się na przełomie 1978 i 1979 roku, podczas tzw. zimy stulecia.
W północnych regionach kraju w zaledwie jedną dobę utworzyły się zaspy przekraczające wysokość metra. Padło wiele historycznych rekordów grubości pokrywy śnieżnej, ponieważ z biegiem tygodni przy niskich temperaturach powietrza wciąż jej więcej przybywało niż ubywało.

W lutym 1979 roku na Kaszubach mogło leżeć przeszło metr śniegu. Według danych pomiarowych IMGW-PIB, wśród miast wojewódzkich najwięcej puchu odnotowano w Gdańsku, gdzie w tym samym czasie było go aż 92 centymetry.
Prognozy wskazują na kolejną zmianę cyrkulacji na przełomie stycznia i lutego. Do tego czasu będzie słonecznie i bardzo mroźno, a śniegu spadnie niewiele, przeważnie wcale. Jednak na początku lutego znów będziemy się mierzyć z potężnymi śnieżycami. Ich nadejście to tylko kwestia czasu.
Źródło: TwojaPogoda.pl

