Odwilż właśnie rozpoczęła się na wybrzeżach Bałtyku, to zapowiedź większych zmian w pogodzie, które czekają nas począwszy od wtorku (13.01). Właśnie wtedy temperatury z wartości ujemnych przejdą na dodatnie w zachodnich i południowo-zachodnich województwach.
W środę (14.01) powyżej zera będzie już na przeważającym obszarze kraju. Termometry pokażą od 1 do 5 stopni. Na północy i wschodzie będzie jeszcze mroźnie, jednak odwilż dotrze tam najpóźniej do czwartku (15.01).
Odwilży będą towarzyszyć opady śniegu, przejściowo obfite, które wraz z rosnącą temperaturą będą przechodzić w deszcz ze śniegiem i w deszcz, początkowo marznący, powodujący oblodzenie dróg i chodników.
W drugiej połowie tygodnia opady ustaną, miejscami przejaśni się i rozpogodzi, jednak dominować będzie niskie zachmurzenie i towarzyszące mu gęste mgły wywołane roztapianiem się pokrywy śnieżnej. W tym czasie na zachodzie i południu będzie powyżej 5 stopni, a miejscami na Śląsku i w Małopolsce nawet 10 stopni.
Jeszcze większego ocieplenia spodziewamy się między 18 a 21 stycznia, kiedy wiatr zmieni kierunek na południowy i zacznie do nas napływać cieplejsze powietrze z południa Europy. Wtedy też nasili się wiatr fenowy.
Niemal wszędzie termometry pokażą powyżej 5 stopni, a na zachodzie i południu co najmniej 10 stopni. Najcieplej będzie w górskich dolinach, gdzie halny rozpogodzi niebo, jednocześnie ogrzewając i osuszając powietrze. Temperatura może tam skoczyć nawet do 15 stopni.

Polska zaczyna pękać. Babia Góra będzie wyższa od Giewontu
Poczujemy w powietrzu pierwsze powiewy wiosny, jednak nie będą one tak przyjemne, jakbyśmy sobie tego życzyli, bo niebo nie będzie bezchmurne, a wiatr skutecznie obniży temperaturę odczuwalną. Jednak w samym środku zimy na nic więcej liczyć nie możemy.
Źródło: TwojaPogoda.pl

