Bardzo mroźne powietrze, które jest ciężkie, przy niemal bezwietrznej aurze opada aż do powierzchni ziemi, gdzie z łatwością gromadzą się wszelkie zanieczyszczenia pochodzące z tzw. niskiej emisji. To nic innego jak smog, który podrażnia nasze drogi oddechowe.
Pyły zawieszone nie mogą się rozproszyć, ponieważ wietrzenie niemal ustało, a wysokie ciśnienie dociska smog do ziemi, gdzie najbardziej zagęszcza się wieczorami, gdy rozpalamy piece węglowe, aby się ogrzać przed mroźną nocą.
Szczególnie trudna sytuacja panuje w południowych województwach, ponieważ tam wiatr jest najsłabszy. Detektory zanieczyszczeń wyłapują tam cząstki pyłu PM10 i PM2.5, które przekraczają dopuszczalne normy nawet kilkunastokrotnie.
Największe zagęszczenie się smogu spodziewane jest na terenach przemysłowych, w miejscowościach położonych w obniżeniach terenowych, zwłaszcza w sudeckich i karpackich dolinach i kotlinach.
Z tego powodu wydano alerty RCB dla milionów mieszkańców Śląska i Małopolski. Zaleca się ograniczenie wychodzenia na zewnątrz zwłaszcza osobom starszym i schorowanym oraz dzieciom, wietrzenia pomieszczeń oraz aktywności fizycznej na wolnym powietrzu.
Każdy wdech to zagrożenie dla układu oddechowego i krążenia, bo pochłaniamy związki siarki, azotu, związki organiczne (w tym wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne), metale ciężkie, dioksyny oraz zarodniki grzybów.
Fatalna jakość powietrza na południu kraju. Fot. Airly.W sobotę (10.01) jakość powietrza poprawi się w województwach zachodnich i północnych, gdzie wiatr zacznie się wzmagać, osiągając w porywach od 40 do 60 kilometrów na godzinę. Najsłabszy nadal będzie na południu. W niedzielę (11.01) smog zmniejszy się także na pozostałym obszarze kraju.
Źródło: TwojaPogoda.pl

