Nie ma najmniejszej szansy, aby zimowa pogoda szybko odpuściła, a wręcz przeciwnie, z biegiem dni będzie nie tylko coraz bardziej śnieżnie, ale też mroźno. Do niedzieli (4.01) niemal w całej Polsce występować będą przelotne, ale chwilami intensywne zawieje i zamiecie śnieżne.
Szczególnie mocno sypać będzie w północnych województwach, gdzie może spaść nawet do 20-50 centymetrów świeżego śniegu. Na większe przejaśnienia i rozpogodzenia, nawet do zupełnie wolnego od chmur nieba, mogą liczyć jedynie mieszkańcy południowych regionów kraju.
Temperatury z każdym dniem będą coraz niższe, przechodząc na wartości ujemne na całą dobę na coraz większym obszarze kraju. Od nocy z poniedziałku na wtorek (5/6.01) rozpocznie się fala szczególnie silnych mrozów. Temperatura będzie spadać nawet do kilkunastu stopni poniżej zera.
Jedynie między wtorkiem a czwartkiem (6-8.01) na południu, wschodzie i w centrum mróz nieznacznie zelżeje za sprawą potężnych śnieżyc i zawiei śnieżnych związanych z niżem z południa kontynentu. W krótkim czasie może spaść od 10 do 30 cm, a lokalnie jeszcze więcej.
Po ustąpieniu śnieżyc, od nocy z czwartku na piątek (8/9.01), niebo zacznie się przejaśniać, a mróz nasili się. Cała końcówka tygodnia z temperaturami spadającymi do minus 15 stopni, a na południu i wschodzie nawet do minus 20 stopni. W górach będzie jeszcze zimniej.
Od 12 stycznia czekają nas diametralne zmiany w pogodzie, ponieważ jęzor arktycznego powietrza zacznie odsuwać się na wschód, a od zachodu napłynie znacznie cieplejsze powietrze polarno-morskie, które podniesie temperaturę w kolejnych dniach nawet do około 10 stopni na plusie.

Amerykanie przewidują w Polsce kataklizm. Wskazują kilka regionów
Rozpocznie się tym samym odwilż połączona z opadami deszczu i gwałtownymi roztopami, które na skutek spadłych wcześniej bardzo dużych ilości śniegu, zwłaszcza na północy, wschodzie i południu kraju, może doprowadzać do wezbrań na pokrytych krą rzekach. Nie można wykluczyć też ryzyka podtopień.
Na mapie anomalii temperatury powietrza Polska przybierze kolor czarny, który oznacza, że będzie nawet o kilkanaście stopni cieplej niż zazwyczaj w okolicach połowy stycznia. Póki co nie jest pewne, jak długo utrzyma się odwilżowa aura.
Źródło: TwojaPogoda.pl

