FacebookTwitterYouTubeIstagramRSS

Śnieżyce i arktyczny mróz dotrą do Polski. Znamy dokładną datę

Wielkimi krokami zbliżają się diametralne zmiany w pogodzie. Najpierw zrobi się mroźno, a potem śnieg zasypie niemal całą Polskę.

Wraca prawdziwa zima. Fot. Pixabay.
Wraca prawdziwa zima. Fot. Pixabay.

Najwyższa pora wyjąć z szaf cieplejsze ubranie i przygotować się na większe koszty ogrzewania, ponieważ wraca zima, tym razem na dłużej. Przed nami nie tylko siarczyste mrozy nasilane przez porywisty wiatr, ale też śnieżyce, które mogą utrudnić nasze codzienne funkcjonowanie.

Początek powrotu zimy prognozowany jest przez modele GFS i ECMWF na wtorek (23.12), kiedy śnieg zacznie sypać w górach i na pogórzu. Białego puchu będzie przybywać cały czas aż do wigilijnego (24.12) wieczoru. Sudety i Karpaty będą jednym śnieżnym regionem naszego kraju w okresie świątecznym.

Wigilia zapowiada się bardzo słonecznie, przeważnie bezchmurnie. Wyjątkiem będą dzielnice południowe, gdzie utrzyma się duże zachmurzenie. W pełni dnia bez mrozu tylko na południu. Poza tym od -1 do -5 stopni. W nocy temperatura spadnie od -2 stopni na południu i -10 stopni w centrum i na wschodzie. Porywisty wiatr spotęguje uczucie mrozu.

W pierwszy dzień świąt początkowo słonecznie, jednak z biegiem godzin chmur będzie systematycznie przybywać. Odwrotnie będzie na południu, gdzie poranek będzie jeszcze chmurny, jednak w ciągu dnia przejaśni się i rozpogodzi. Utrzyma się lekki mróz, który nie dotrze jedynie na południe. W nocy mróz do minus 5 stopni. Odczuwalne temperatury będą jednak znacznie niższe przez silny wiatr.

Drugi dzień świąt już niemal wszędzie pod znakiem chmur, ale wcale nie oznacza to, że nie będzie wyjątków w postaci większych rozpogodzeń. Nigdzie jednak nie powinno padać. Zacznie się odwilż, na północy do 5 stopni na plusie. Noc przyniesie niewielki mróz, dodatnie temperatury nadal na północy. Silny wiatr utrzyma się.

Kolejne zmiany w pogodzie czekają nas 28-29 grudnia. To właśnie wtedy nad Polskę wkroczy śnieżny front, który zacznie bardzo szybko zasypywać kolejne regiony kraju, najpierw wschodnie i północne, a potem południowe i zachodnie.

Tyle śniegu może leżeć do 6 stycznia według modelu GFS. Fot. wxcharts.com

Do końca roku pod śniegiem będzie już niemal cały kraj. Pokrywa śnieżna osiągać będzie przeważnie od 1 do 5 centymetrów grubości, jednak miejscami, na skutek kumulacji kolejnych opadów, zwiększyć się może nawet do 10 centymetrów.

Sypać będzie miejscami także w sylwestra i Nowy Rok, a krajobrazy podczas witania 2026 roku będą bajeczne. Przełom roku bez mrozu jedynie w zachodnich województwach, poza tym będzie na minusie, im dalej na wschód, tym mroźniej, do -10 stopni.

Jednak najbardziej zimowo zapowiadają się pierwsze dni przyszłego roku. Nie dość, że przejdą co najmniej dwie fale śnieżyc, to jeszcze po nich spłyną arktyczne mrozy. Temperatura nocami i o porankach może spadać nawet do minus 20 stopni.

Źródło: TwojaPogoda.pl

prognoza polsat news