FacebookTwitterYouTubeIstagramRSS

Alert RCB nie przyszedł. Internauci są wściekli. „Przez Was zginęło 5 osób, w tym dwoje dzieci”

W sieci szaleje burza po tym, jak nie rozesłano Alertu RCB przed huraganowym wiatrem halnym szalejącym w święta na południu Polski. Internauci obwiniają pracowników rządowej placówki o śmierć 5 osób, w tym dwójki dzieci.

Alert RCB przyszedł za późno. Fot. Pixabay.
Alert RCB przyszedł za późno. Fot. Pixabay.

O szalejącym wietrze halnym, którego porywy mogą przekraczać 70 kilometrów na godzinę, a więc powodować szkody materialne i stwarzać realne zagrożenie dla ludzkiego zdrowia i życia, wiadomo było już od kilku dni.

Jego apogeum przypadło na Poniedziałek Wielkanocny (1.04) między przedpołudniem a popołudniem. Najmocniej wiało w południowej, górzystej części województwa śląskiego i małopolskiego. Porywy osiągały w Zakopanem 95 km/h, a na Kasprowym Wierchu aż 155 km/h.

Niestety, zginęło 5 osób, w tym dwoje dzieci. W Zakopanem zginęła 23-letnia kobieta, gdy wichura przewróciła konar na samochód, którym jechała. Kolejną ofiarą śmiertelną powalonego drzewa był 9-letni chłopczyk wychodzący z kościoła. Niegroźnie ranne zostały też dwie kobiety.

Z kolei w Rabce-Zdroju drzewo runęło na spacerujące po parku zdrojowym kobiety w wieku 44 i 69 lat oraz 6-letniego chłopca. Wszyscy zginęli na miejscu.

W sieci wybuchła burza, ponieważ nie rozesłano Alertu RCB. Internauci skarżą się, że pracownicy placówki zaspali w święta, mimo, że zagrożenie było oczywiste. „Wysyłacie Alert RCB i rzadko kiedy się sprawdza, a teraz nie wysłaliście i mamy tyle ofiar” - napisał jeden z użytkowników platformy X.

Goryczy nie kryje też Arnold Jakubczyk, znany łowca mrozu z Podhala, który oskarżył rządowy organ o nieporadność. „Dlaczego nie daliście rano ostrzeżenia przed wiatrem? Przez nieudolność RCB zginęło dziś 5 osób na Podhalu: 2 dzieci i 3 kobiety!” - napisał na platformie X.

Alert RCB został wysłany dopiero późnym popołudniem, już po fakcie, gdy wichura przestała stanowić zagrożenie. Wynikało z niego, że możliwy jest silny wiatr i burze z opadami. Jednak burz nie było, a wiatr zamiast nasilać się, zdecydowanie osłabł.

RCB znów zapowiada „przegląd procedur”

Marcin Kierwiński, szef MSWiA, na pytania dziennikarzy o przyczynę opóźnienia w wysyłaniu Alertu RCB odpowiedział, że „Dane IMGW mówiły o pierwszym stopniu zagrożenia, które według procedur nie kwalifikuje się do tego, żeby jeszcze na tym etapie wysyłać smsy”.

Dodał jednak, że „gdy po interwencji RCB i małopolskiego centrum zarządzania kryzysowego sytuacja została zidentyfikowana jako bardzo, bardzo poważna, smsy zostały wysłane na teren całej Małopolski”.

Problem w tym, że wtedy było już po wszystkim. Kierwiński zapowiedział, że po rozmowie, którą odbył z szefem RCB, przeprowadzony zostanie przegląd procedur na styku IMGW, RCB i wojewódzkich centrów zarządzania kryzysowego tak, żeby „priorytetyzację prognoz pogodowych zbudować na nowo”. Dodał, że być może obecne procedury wymagają zmian.

Procedury działalności Alertu RCB były w przeszłości aktualizowane wielokrotnie, za każdym razem, gdy dochodziło do tragedii. Niewiele jednak to zmieniło. Alert RCB spełniałby swoją funkcję, gdyby od razu po odnotowaniu przez posterunki telemetryczne IMGW groźnego zjawiska, informacja o tym trafiała do RCB, a ten natychmiast wysyłał smsy. Opóźniony przepływ tych danych sprawia, że smsy są rozsyłane już po fakcie.

Alert RCB to system wczesnego ostrzegania, który opiera się o wiadomości sms wysyłane na wszystkie telefony znajdujące się na obszarze prognozowanego zagrożenia pogodowego, chemicznego, biologicznego, radiacyjnego i jądrowego, a także innych nagłych sytuacji.

Źródło: TwojaPogoda.pl

prognoza polsat news