FacebookTwitterYouTubeIstagramRSS

Pada tam prawie każdego dnia przez cały rok. Poznajcie najbardziej deszczowe miejsca świata

Niewielu z nas lubi, gdy pada deszcz, mimo, że jest on stałym elementem naszego krajobrazu średnio przez 40 procent dni w roku. Są jednak na świecie miejsca, gdzie pada dzień w dzień przez okrągły rok, co dla mieszkańców jest powodem do dumy.

Które miejsce na świecie jest najbardziej deszczowe? Fot. Pixabay.
Które miejsce na świecie jest najbardziej deszczowe? Fot. Pixabay.

Stoki góry Waialeale na hawajskiej wyspie Kaua'i są uważane za najbardziej deszczowe miejsce na naszej planecie. 30-letnie pomiary wykazały, że średnia roczna suma opadów wynosi tam aż 11640 litrów na metr kwadratowy ziemi. Trudno nam sobie wyobrazić, jak duże są to ilości deszczu.

Łatwiej uświadomimy sobie ich skalę, jeśli porównamy, że tyle deszczu, ile spada w ciągu jednego roku na Waialeale, w naszych miejscowościach notujemy średnio przez ponad 20 lat. Tylko od początku tego roku spadło tam tyle deszczu, ile w Warszawie od połowy lat 90. ubiegłego wieku.

Jednak hawajska góra bije rekordy nie tylko w sumach opadów, lecz również w ilości dni z deszczem. Okazuje się, że pada tam średnio przez 350 dni w roku, a to oznacza, że sucho jest tylko przez 2 tygodnie.

Chyba nigdzie indziej prognozy pogody zapowiadające deszcze, nie sprawdzają się tak celnie. Deszczu jest tak dużo, że szczyt góry nieustannie jest spowity chmurami, a deszczówka w niezwykle malowniczy sposób spływa wodospadami.

Stacja pomiarowa na górze Waialeale na Hawajach. Fot. NOAA / NWS.

Dlaczego jest to aż tak deszczowe miejsce? Przyczyną jest położenie tej wulkanicznej wyspy i ukształtowanie terenu. Otóż, gdy morskie powietrze napływa nad nawietrzne stoki Waialeale, dochodzi do zjawiska, które nam znane jest z Tatr podczas panowania halnego.

A mianowicie ciepłe i wilgotne powietrze unosi się i ochładza, następnie kondensuje w chmury, które zrzucają całą wodę po nawietrznej stronie góry. Suche i ogrzane powietrze spływa następnie na stoki zawietrzne, gdzie dla odmiany, notuje się wyjątkowo niewielkie sumy opadów.

Górę odwiedzają każdego roku miliony turystów, ponieważ lokalne władze promują ją jako najbardziej deszczowe miejsce na świecie. Tym samym konfliktują się z położoną w Indiach miejscowością Mawsynram, która również uważa się za najbardziej wilgotny punkt na Ziemi. W obu miejscach ustawione zostały pamiątkowe tablice informujące o pogodowym fenomenie.

Która strona ma rację? Otóż pod względem średniej rocznej sumy opadów berło zwycięzcy należy się Indiom, ponieważ spadają tam o 232 litry deszczu na metr kwadratowy więcej niż na Hawajach. W dodatku jest to miejsce stale zamieszkane w przeciwieństwie do hawajskiego szczytu. Jest jednak jedno ale.

Deszcze w miejscowości Mawsynram występują tylko podczas panowania mokrego monsunu, a więc przez pół roku, podczas, gdy druga połowa roku jest sucha i słoneczna. Na Hawajach nie dość, że roczna suma opadów jest zbliżona, to jeszcze na tle roku prawie każdy dzień jest mokry.

Gdyby wziąć pod uwagę jednocześnie sumę opadów i częstotliwość ich występowania, to bezsprzecznie wygrywają Hawaje. To właśnie z tego powodu przez wiele lat wpis o najbardziej deszczowym miejscu świata w słynnej Księdze Rekordów Guinnessa należał do Indii, ale od pewnego czasu ten zaszczytny tytuł piastuje góra Waialeale na Hawajach.

Kontrowersje nie ustaną zapewne jeszcze długo, bo przecież średnia roczna suma opadów, wyliczana z ostatnich 30 lat, wcale nie oznacza, że takie właśnie ilości deszczu spadają tam w każdym roku. Czasem są one mniejsze, a innym razem większe. Na przykład w 1995 roku na górze Waialeale odnotowano roczną sumę opadów rzędu 13 tysięcy litrów na metr kwadratowy.

Być może gdyby ustawić stacje pomiarowe w innych miejscach, zarówno na hawajskiej wyspie Kaua'i, jak i w indyjskim Mawsynram, sumy opadów mogłyby być jeszcze większe. Nie zmienia to jednak faktu, że obie lokalizacje są najbardziej deszczowymi na naszej planecie i raczej jest niewielu takich, którzy chcieliby tam zamieszkać z własnej woli.

Jak można sobie poradzić mieszkając w tak mokrym miejscu? Mieszkańcy Mawsynram i sąsiedniego Czerapuńdżi, są chyba jedyną społecznością na świecie przyzwyczajoną do ciągłego noszenia płaszczów przeciwdeszczowych i parasoli.

Powstało tam nawet wyjątkowe nakrycie głowy, takie połączenie wiklinowego kapelusza z kajakiem, które okrywa nie tylko głowę lecz również plecy. Mieszkańcy zakładają je na głowę i dzięki temu chronią całe ciało przed deszczem, jednocześnie mając wolne ręce. Spryciarze.

Źródło: TwojaPogoda.pl / WMO.

prognoza polsat news