Niedzielny (20.11) wczesny poranek przyniósł nam większy mróz od początku tego sezonu. Temperatura w większości regionów kraju spadła poniżej minus 5 stopni, a miejscami poniżej minus 10 stopni.
Zdecydowanie najzimniej było w Szczecinku na Pomorzu, gdzie termometry pokazały minus 13 stopni, a w Jeleniej Górze, Kozienicach i Suwałkach minus 11 stopni. Przy gruncie mróz był jeszcze silniejszy, do nawet minus 14 stopni w Łebie i Białymstoku oraz minus 17 stopni w Suwałkach.
Było nie tylko mroźno, ale też śnieżnie. Na przeszło połowie obszaru kraju zalega pokrywa śnieżna, która na ogół nie przekracza 1 cm. Inaczej jest na północy i zachodzie, gdzie minionej doby mocno przyprószyło.
W Poznaniu i Łebie spadło 6 cm śniegu, w Chojnicach 7 cm, w Elblągu i Helu 8 cm, a w Gorzowie Wielkopolskim, który jest najbardziej śnieżnym miastem wojewódzkim, nawet 12 cm. Jednak największe ilości śniegu leżą obecnie w Świnoujściu.
Pokrywa białego puchu ma tam grubość aż 14 cm. Takie ilości śniegu o tej porze roku zdarzają się tam niezwykle rzadko. Poprzednio śnieg leżał w listopadzie aż 12 lat temu. W dodatku to druga największa listopadowa pokrywa. Więcej śniegu notowano tylko w 1989 roku, 17 cm.
W nadchodzących dniach może jeszcze miejscami poprószyć, ale słabo i przelotnie. W dodatku z dnia na dzień temperatura będzie coraz wyższa, a to oznacza, że puch szybko będzie się roztapiać.
Źródło: TwojaPogoda.pl / IMGW-PIB.