FacebookTwitterYouTubeIstagramRSS

Rosja targana żywiołami. Wybuchł kolejny wulkan. Popioły wzbiły się aż na wysokość 15 kilometrów

Klęski żywiołowe nie odpuszczają Rosjanom. Właśnie doszło do kolejnej erupcji wulkanicznej. Tym razem chmura popiołów wzbiła się na wysokość 15 kilometrów. Ogłoszono alarm dla lotnictwa.

Erupcja wulkanu Bezimienny na Kamczatce w Rosji. Fot. Twitter.
Erupcja wulkanu Bezimienny na Kamczatce w Rosji. Fot. Twitter.

Ze snu przebudził się wulkan Bezimienny na Półwyspie Kamczatka na wschodnich krańcach Rosji. Siła erupcji była na tyle duża, że pióropusz popiołów wzbił się na wysokość aż 15 kilometrów powyżej krateru wulkanicznego. Doszło też do przepływów piroklastycznych.

W związku z tym, że wiatr zaczął spychać pył na odległość aż 650 kilometrów na południowy wschód i dostał się on w pobliże korytarza lotniczego łączącego Amerykę Północną z Azją, ogłoszono alarm dla lotnictwa. Drobne ziarna materiału wulkanicznego mogą uszkadzać silniki samolotów.

Bezpośrednie okolice wulkanu nie są zamieszkane, ale ośnieżona góra jest stałym elementem tła kilku miejscowości położonych w odległości 40-50 kilometrów od krateru. To właśnie ich mieszkańcy sfilmowali najnowszą erupcję.

Wulkan wcześniej uważany za wygasły z powodu ponad tysiącletniego okresu uspokojenia, przebudził się znienacka w 1955 roku podczas potężnej erupcji klasy VEI 5. Była to erupcja podobna do tej z St. Helens w 1980 roku, wytworzyła duży krater w kształcie podkowy, który powstał w wyniku zawalenia się kopuły i związanego z nim bocznego wybuchu.

Źródło: TwojaPogoda.pl / Smithsonian.

Komentarze

prognoza polsat news