FacebookTwitterYouTubeIstagramRSS

Nagle wszystko ustało. Czy to już koniec erupcji wulkanu Cumbre Vieja na Wyspach Kanaryjskich?

Według naukowców wszelkie czynniki wskazują, że erupcja kanaryjskiego wulkanu Cumbre Vieja dobiega końca. Władze planują już rychłe przystąpienie do odbudowy zniszczonych miejscowości. Jednak czy nie za wcześnie?

Erupcja wulkanu Cumbre Vieja na Wyspach Kanaryjskich. Fot. INVOLCAN.
Erupcja wulkanu Cumbre Vieja na Wyspach Kanaryjskich. Fot. INVOLCAN.

Służba wulkanologiczna Wysp Kanaryjskich INVOLCAN poinformowała, że od poniedziałkowego (13.12) wieczoru nie odnotowano ani jednego wstrząsu ziemi w rejonie wulkanu Cumbre Vieja, który zbudził się 3 miesiące temu z 50-letniej drzemki. W środę (15.12) rano zakończyły się również wypływy lawy oraz emisje popiołów i gazów wulkanicznych.

To najdłuższy okres wstrzymania aktywności sejsmicznej od czasu rozpoczęcia erupcji. Naukowcy podchodzą jednak do tych wieści z dużą dozą ostrożności, ponieważ zdarzało się w przeszłości przy okazji erupcji innych wulkanów, że erupcja powracała po jakimś czasie.

Jednak tym razem więcej czynników wskazuje, że niszczycielska erupcja zmierza do końca. Ruben Lopez z Krajowego Instytutu Geograficznego (IGN) poinformował, że w 88 dniu erupcji ustała wszelka aktywność Cumbre Vieja.

Kilka dni temu władze ogłosiły, że jest spora nadzieja, iż wulkan uspokoi się jeszcze przed końcem roku, a to oznacza, że na samym początku przyszłego roku będzie już można rozpocząć wielkie sprzątanie i odbudowę zniszczonych miejscowości.

Choć brzmi to obiecująco, to jednak trzeba zauważyć, że wulkany to twory nieprzewidywalne, nie raz zaskakują, i to w najmniej spodziewanym momencie. Jest lepiej, ale wcale nie oznacza to, że zagrożenie w pełni minęło.

Erupcja wulkanu Cumbre Vieja zapisała się na kartach historii jako najdłuższa na wyspie La Palma od czasu erupcji Tehuya w 1585 roku, która trwała 85 dni. Stała się też największą w europejskim kraju od 77 lat. Lawa pochłonęła 3 tysiące budynków, rozlewając się na powierzchni 12 kilometrów kwadratowych.

Do opuszczenia swoich domów zmusiła 8 tysięcy osób, a więc co dziesiątego mieszkańca wyspy. Znaczna część ewakuowanych wróciła na miejsce, aby pomóc w akcji usuwania popiołów, które miejscami zasypały budynki po same dachy, zmieniając na zawsze krajobraz.

Władze planują budowę nowej miejscowości, w której zamieszkają przede wszystkim mieszkańcy zrujnowanego przez lawę Todoque. Powstaną nie tylko nowe domy, ale też miejsca użyteczności publicznej, w tym szkoła, kościół i remiza.

Źródło: TwojaPogoda.pl / INVOLCAN.

prognoza polsat news