FacebookTwitterYouTubeIstagramRSS

Wysłali drona w samo oko huraganu szalejącego nad Atlantykiem. To, co sfilmował, potrafi przerazić [WIDEO]

Oceaniczny dron po raz pierwszy przesłał nagranie i dane pomiarowe z okolic oka potężnego tropikalnego huraganu szalejącego nad wodami Atlantyku. Nigdy wcześniej nie widzieliśmy tak potężnego sztormu z bliska.

Fot. Pixabay.
Fot. Pixabay.

Meteorolodzy, aby zdecydowanie poprawić sprawdzalność prognoz wędrówki i siły tropikalnych cyklonów na Atlantyku, monitorują je już nie tylko z powietrza, ale też z powierzchni oceanu. Dotychczas korzystali z danych dostarczanych przez satelity meteorologiczne i samoloty naszpikowane urządzeniami pomiarowymi, tzw. Łowców Huraganów.

W tym roku w samo oko cyklonów zaczęli wysyłać też specjalne oceaniczne drony Saildrone. Pierwszy z nich dotarł bardzo blisko oka tropikalnego huraganu imieniem Sam, gdy osiągnął on przedostatnią, czwartą kategorię w skali siły tego typu zjawisk.

Po raz pierwszy możemy zobaczyć gigantyczny sztorm szalejący na Atlantyku w ramionach prawdziwego monstrum, pod względem skali, najpotężniejszego żywiołu na naszej planecie. Oceaniczny dron odnotował 15-metrowe fale i wiatr osiągający w porywach nawet 190 km/h.

Takie warunki atmosferyczne byłyby w stanie zatopić każdy statek. Z identycznym sztormem stanęła oko w oko załoga kontenerowca El Faro w 2015 roku, która z powodu błędu popełnionego przez kapitana, dotarła w rejon oka huraganu Joaquin. Zginęło 33 marynarzy, w tym 5 Polaków [Więcej o tym]

Jak deska windsurfingowa

Saildrone przypominają do złudzenia sprzęt wykorzystywany przez windsurferów, a więc deskę, do której przymocowany jest żagiel. Oceaniczny dron jest dodatkowo wyposażony w urządzenia do pomiaru prędkości i kierunku wiatru, wysokości fal, ciśnienia, temperatury powietrza i wody. Jest napędzany przez energię słoneczną.

Po raz pierwszy można badać cyklony tropikalne od dołu, a nie, jak dotychczas, wyłącznie od góry. Jakość prognoz krótkoterminowych i długoterminowych powinna się zdecydowanie poprawić.

Tak wygląda oceaniczny dron. Fot. NOAA / Saildrone.

Saildrone jest jedynym tego typu urządzeniem, które sprawdza się w skrajnie trudnych warunkach sztormowych. Nie straszne mu są potężne fale i huraganowe wiatry. Amerykańscy meteorolodzy dysponują pięcioma takimi dronami, w których pokładają duże nadzieje.

Ubiegłoroczny sezon uświadomił nam, że tropikalne cyklony na Atlantyku stają się coraz mniej przewidywalne. Odnotowano rekordową liczbę tych zjawisk, po raz pierwszy w ponad 100-letniej historii ich obserwacji.

 
 
 
 
 
View this post on Instagram
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Saildrone (@saildrone)

Z kolei w 2019 roku z powodu huraganu Dorian prezydent USA musiał odwołać wizytę w Polsce, ponieważ żywioł pędził w kierunku Florydy. Kiedy było już pewne, że uderzy w ląd, nagle zmienił trajektorię o 90 stopni i dosłownie musnął półwysep, nie wyrządzając olbrzymich szkód.

Meteorolodzy dzięki rozwijającej się technologii chcą unikać tak niepewnych sytuacji, wprawiających w konsternację całe społeczeństwo. Będzie to możliwe tylko wtedy, gdy prognozy będą opierać się na jak największej liczbie cennych danych, a te dostarczą m.in. oceaniczne drony.

Źródło: TwojaPogoda.pl / NOAA / NHC / Saildrone.

prognoza polsat news