FacebookTwitterYouTubeIstagramRSS

Budzi się Pelée, najbardziej zabójczy wulkan ubiegłego wieku. Zmiótł z powierzchni ziemi całe miasto

Wystarczyło zaledwie kilka minut, aby miasto St. Pierre przestało istnieć, a 30 tysięcy jego mieszkańców zginęło pod lawiną piroklastyczną. Erupcja wulkanu Pelée zapisała się jako najtragiczniejsza w ubiegłym wieku. Teraz wulkan budzi się z blisko 90-letniej drzemki.

Wulkan Pelée. Fot. Wikipedia.
Wulkan Pelée. Fot. Wikipedia.

Mieszkańcy karaibskiej Martyniki z niepokojem spoglądają w kierunku stożka wulkanu Pelée, który nie dawał o sobie znać od 1932 roku. Wydobywające się z jego krateru pióropusze popiołów i rozżarzone do czerwoności fontanny lawy pamiętają tylko najstarsi mieszkańcy.

Nic więc dziwnego, że od ostatniej erupcji populacja podnóży wulkanu wielokrotnie wzrosła, na całej wyspie do blisko 400 tysięcy. Ludność przestała się obawiać, co może się bardzo źle skończyć. Naukowcy ostrzegają, że Pelée budzi się ze snu i może być niezwykle niebezpieczny.

O tym, jak bardzo, można się było przekonać 118 lat temu. 8 maja 1902 roku wulkan wybuchł z niezwykłą mocą. Mieszanina gazów wulkanicznych rozgrzanych do niemal tysiąca stopni, popiołów i odłamków skalnych, przemieszczają się z prędkością ponad 100 km/h, zmiotła z powierzchni ziemi miasto Saint-Pierre.

30 tysięcy mieszkańców nie miało żadnych szans na ucieczkę. Gdy usłyszeli grom dźwiękowy, było już za poźno. Zginęli tak, jak stali, spaleni żywcem lub przysypani popiołami na wysokość nawet kilku metrów. Erupcję przeżyły tylko 3 osoby, w tym więzień wtrącony do lochu.

ZOBACZ: Wybucha wulkan za wulkanem. Co się dzieje?

Pelée wybucha rzadko, ale prawie zawsze bardzo gwałtownie. Od kilku lat obserwuje się kolejne etapy jego przebudzania się. Pierwsze z nich odnotowano w kwietniu 2019 roku. Od tego czasu aktywność sejsmiczna do 5 kilometrów poniżej szczytu wulkanu oscyluje powyżej średniej wieloletniej.

W tym samym czasie wzrosła też aktywność poniżej 10 kilometrów, co oznacza, że pojawiły się pływy magmowe. Najnowsze sygnały zaobserwowano 8 i 9 listopada 2020 roku, gdy doszło do reaktywacji systemu hydrotermalnego.

Chociaż jeszcze nie notuje się deformacji wulkanu na sieci obserwacyjnej, to jednak wystąpienie tych trzech różnych typów sygnałów sejsmicznych pochodzenia wulkanicznego, wskazuje na wyraźną zmianę w aktywności wulkanu Pelée, która zmierzać będzie ku erupcji.

Z tego powodu wulkanolodzy podnieśli stopień zagrożenia ze strony wulkanu z 1 do 2 w 4-stopniowej skali. Żółty alarm oznacza, że naukowcy powinni wzmocnić sieć obserwacyjną i zmobilizować zasoby ludzkie w celu lepszego monitorowania i analizowania sytuacji.

Źródło: TwojaPogoda.pl / Smithsonian.

Komentarze

prognoza polsat news