FacebookTwitterYouTubeIstagramRSS

Ze skrajności w skrajność. Susza przeplata się z podtopieniami. Jaka jest tego przyczyna?

Gdyby nie wiosenna susza i niemal rekordowo niskie poziomy wód w rzekach, to obecne ulewy na południu kraju mogłyby się skończyć nie tylko podtopieniami, lecz nawet powodzią. Nie pierwszy raz przychodzi nam przeżywać tak przewrotną pogodę.

Fot. Max Pixel.
Fot. Max Pixel.

Deszcz należy do najmniej lubianych zjawisk. Jednak, gdy nie pada od tygodni, zaczynamy za nim tęsknić. Dopiero susza uświadamia nam, że jest cenny. Zdarzało się, że wymodlony deszcz spadał w tak dużych ilościach, że susza zmieniała się w podtopienia.

Tak jest i tym razem, gdy po długim okresie niedostatku opadów, zaczęło padać często i obficie, do tego stopnia, że miejscami wezbrały rzeki, a wylewając, zatopiły całe miejscowości. Nie oznacza to jednak, że wszędzie susza ustąpiła.

Mamy niecodzienną sytuację, gdy w jednych regionach kraju jest już zbyt wilgotno, a w innych nadal bardzo sucho. Potwierdza to ostatnia mapa Klimatycznego Bilansu Wodnego przygotowana przez zespół ekspertów z Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa (IUNG).

Wartości Klimatycznego Bilansu Wodnego za okres od 11 kwietnia do 20 czerwca 2020. Im bliżej koloru żółtego, tym jest bardziej sucho, a im bliżej koloru granatowego, tym jest bardziej wilgotno. Fot. IUNG.

Wynika z niej, że gdy na przeważającym obszarze kraju warunki wilgotnościowe dla upraw poprawiają się, to na Ziemi Lubuskiej, zachodnim Pomorzu i w zachodniej Wielkopolsce nadal panuje intensywna susza rolnicza.

Tymczasem dane Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) wskazują, że w warstwie gleby od 7 do 28 cm pod powierzchnią wilgotno jest tylko na południu, a także miejscami w centrum kraju. Na pozostałym obszarze jest sucho, a na zachodzie bardzo sucho.

Nawet długotrwałe, obfite opady, wcale nie oznaczają, że także głębsze warstwy gleby są nawilżone, a przecież uprawy pobierają wilgoć z korzeni. Deszcze łagodzą posuchę, ale poza południowymi województwami, jeszcze nie zdołały jej całkowicie zlikwidować.

Wskaźnik wilgotności gleby w warstwie od 7 do 28 cm. Fot. IMGW.

Podtopienia na obszarach miejskich nie wykluczają dalszego panowania na nich suszy. Nadmiar deszczówki, która spada w dużych ilościach w krótkim czasie, z betonowych powierzchni jest odprowadzany do kanalizacji i w żadnym stopniu nie łagodzi posuchy na terenach zielonych. Podtopienia szybko mijają, a susza pozostaje.

Na zachodzie nadal sucho

Niestety, prognozy nie dają nadziei na poprawę sytuacji na zachodzie kraju. W perspektywie następnych 2 tygodni wciąż będzie to najmniej deszczowy region w Polsce. W tym czasie na południu i wschodzie padać będzie często i bardzo intensywnie, co nadal może prowadzić do podtopień.

Będziemy więc funkcjonować w rzeczywistości, w której susza będzie się przeplatać z ulewami i podtopieniami. Takie sytuacje w naszej strefie klimatycznej wcale nie należą do rzadkości i będą się powtarzać wielokrotnie.

Są one uzależnione od rozkładu wyżów i niżów nad Europą, a ten z kolei od cyrkulacji globalnej, na którą wpływ mają zmiany klimatyczne. Niegdyś susze i powodzie przeplatały się ze sobą na tle lat, a obecnie znacznie częściej, w okresie zaledwie kilku miesięcy. Co możemy obserwować już drugi rok z rzędu. Przed rokiem było na odwrót, najpierw mieliśmy podtopienia, a później nadeszła susza.

Źródło: TwojaPogoda.pl / IUNG / IMGW.

prognoza polsat news