FacebookTwitterYouTubeIstagramRSS

Niezwykłe odrodzenie australijskiego buszu po wielkim pożarze. Był popiół, a jest soczysta zieleń [FILM]

Po jednym z największych pożarów buszu w historii australijskiego osadnictwa, strawiona przez ogień przyroda zaczęła się odradzać, i to w iście piorunującym tempie. Nagranie z fotopułapki ukazuje jak pogorzeliska okrywają się soczystą zielenią.

Australijski busz przed (po lewej) i po pożarze (po prawej). Fot. Department of Planning, Industry and Environment.
Australijski busz przed (po lewej) i po pożarze (po prawej). Fot. Department of Planning, Industry and Environment.

Ponad 100 tysięcy kilometrów kwadratowych buszu spłonęło na początku tego roku w wyniku gigantycznych pożarów trawiących Australię. Żywioł pozbawił życia 34 osoby, a także pozostawił w zgliszczach 6 tysięcy budynków.

Skala pożarów była skutkiem zdominowania roślinności przez drzewa i krzewy eukaliptusa. Ich sok jest niezwykle łatwopalną substancją. Płonące drzewa dosłownie wybuchały niczym bomba, powodując zajęcie się ogniem pobliskich drzew. To swoista reakcja łańcuchowa, która podsycała żywioł.

Cały świat patrzył na dramatyczne zdjęcia i nagrania z krainy kangurów. Niektórzy postanowili przekazać darowiznę na ratowanie poszkodowanych zwierząt i środki pierwszej potrzeby dla mieszkańców, którzy stracili dobytek i dach nad głową.

Tymczasem krótko po tym, gdy Australia zniknęła z czołówek gazet i serwisów informacyjnych, pogorzeliska zaczęły się odradzać. Zamieszczane poniżej nagranie z fotopułapki umieszczonej w strawionym przez ogień buszu przez australijski Departament ds. Planowania, Przemysłu i Środowiska, ukazuje jak popiół przeobraża się w soczystą zieleń.

Przyroda nie uległa zniszczeniu, lecz przeobrażeniu. Busz po pożarze to wielki poligon doświadczalny dla naukowców. Podobny do tego, który w 1988 roku pozostawił po sobie ogień, który strawił aż 36 procent powierzchni Yellowstone, najstarszego parku narodowego na świecie.

Początkowo opinia publiczna sądziła, że to olbrzymia katastrofa, jednak szybko okazało się, że jest zupełnie przeciwnie. Przyroda poradziła sobie ze skutkami pożaru celująco. Sosny, które zdominowały krajobraz parku, wróciły na swoje miejsce, a gatunki niektórych ptaków po pożarze znacznie zwiększyły liczebność.

Pojawiły się też gatunki wcześniej prawie nie występujące w tej okolicy, jak np. dzięcioły. Po 20 latach od pożarów krajobraz wyglądał już niemal identycznie, jak tuż przed żywiołem. Odbudowa szaty roślinnej rozpoczęła się tuż po pożarze i trwa do tej pory. W Australii będzie podobnie.

Źródło: TwojaPogoda.pl / NWS.

Komentarze

prognoza polsat news