FacebookTwitterYouTubeIstagramRSS

Z dnia na dzień ochłodziło się o prawie 30 stopni, a będzie jeszcze zimniej. Kiedy nadejdzie ocieplenie?

Rozstanie z bardzo wysokimi temperaturami dla większości z nas skończyło się boleśnie. Z dnia na dzień temperatura spadła o nawet 30 stopni. To jednak nie koniec, lecz początek ochłodzenia, które na coraz większym obszarze kraju będzie przynosić przymrozki.

Fot. Max Pixel.
Fot. Max Pixel.

Niedziela (27.10) była ostatnim tak gorącym dniem w tym roku. Jak pamiętamy, miejscami na południu kraju termometry w cieniu pokazały aż 25 stopni. Dobę później nadeszło potężne ochłodzenie, które niektórzy z nas przypłacili przeziębieniem.

Spodziewaliśmy się, że temperatura gwałtownie spadnie, jednak dopiero kontakt z zimnym wiatrem uświadomił nam, jak nieprzyjemny jest powrót do pogody, która o tej porze roku jest normą. Zaczęło porywiście wiać, a przy tym temperatura nie przekraczała miejscami 10 stopni.

W poniedziałek (28.10) najzimniej było w pasie od Wielkopolski przez Kujawy i wschodnie Pomorze po Warmię, Mazury i Podlasie, gdzie termometry pokazały od 7 do 9 stopni. Nawet w najcieplejszych regionach, do których zaliczyć można zachodnie Pomorze, Ziemię Lubuską i Dolny Śląsk, odnotowano tylko 12 stopni.

Temperatura maksymalna chociażby w Małopolsce z dnia na dzień spadła o 15 stopni. To jednak był początek olbrzymiego ochłodzenia. We wtorek (29.10) o poranku w całej południowej Polsce zapanowały przymrozki, na podhalańskich mrozowiskach do minus 5 stopni na wysokości 2 metrów i nawet minus 7 stopni przy gruncie.

To oznacza, że temperatura w zaledwie 36 godzin spadła o niemal 30 stopni. Najpierw panował jesienny upał, a chwilę później arktyczny mróz. Garderoba zmieniła się z krótkiego rękawka na ciepłą kurtę zimową.

Skąd napływa do nas powietrze? Fot. Wetter3.de

Arktyczne powietrze dopiero się rozkręca. Jeszcze płynie do nas poprzez Atlantyk, jednak niebawem zmierzać będzie przez Skandynawię, co oznacza, że nocne i poranne przymrozki będą silniejsze i występować będą na znacznie większym obszarze kraju. Im mniej chmur będzie o świcie na niebie, tym temperatura będzie niższa.

Popołudniami też będzie bardzo chłodno. Termometry pokazywać będą przeważnie między 5 a 10 stopni. Na szczęście możemy liczyć na sporo pogodnego nieba, chociaż od czasu do czasu może się chmurzyć i wówczas gdzieniegdzie słabo popada. Na północy, północnym wschodzie i w górach nie tylko deszcz, ale też deszcz ze śniegiem i śnieg.

Arktyczna masa zacznie ustępować począwszy od soboty (2.11), gdy spodziewamy się nagłego ocieplenia związanego z przejściem mokrego i wietrznego układu niżowego, za sprawą którego temperatura jednocyfrowa zmieni się w dwucyfrową.

Źródło: TwojaPogoda.pl

prognoza polsat news